 |
|
Wiem, ze kiedys nadejdzie ten dzien, gdy wszystkim puszcza nerwy i wkoncu dostane zasluzony wpierdal.... Mimo tej swiadomosci nie mam zamiaru zaczac trzymac jezyk za zebami! Nigdy sie nie poddam, po upadku zawsze wstane! Zawsze bede wyglaszac swoje zdanie!
|
|
 |
|
Myslisz, ze uwierzylabym komukolwiek, gdyby mi powiedzial, ze bede dzielila szczescie wlasnie z toba?!
|
|
 |
|
Te dni spedzone razem, te nieprzespane noce u twojego boku, te rozmowy do bialego rana, ta radosc plynaca z naszych serc, ten usmiech na naszych twarzach, ten brak problemow, to cieplo bijace od twojej osoby, ta twoja wrazliwosc, ta twoja troska, te twoje oczy, to bezpieczenstwo w twoich ramionach.... To wszystko sprawia, ze znow jestem szczesliwa!
|
|
 |
|
o nie! chamstwa nie zniese! przyjaciolka? nawet po wojnie nie powinna obrabiac ci dupy!!!!
|
|
 |
|
odeszla wraz z chlodnymi dniami...
|
|
 |
|
Jedno z wielu nurtujacych mnie pytan... Czy istnieje na tym świecie jeszcze prawdziwa przyjazn?! Czy napotkam na swojej drodze jeszcze jedna taka osobe jak ona i pokocham ja tak bardzo, ale nigdy sie na niej nie zawiode???
|
|
 |
|
Ten bol w sercu, gdy przypomne sobie pelnie naszego szczescia, a teraz nawet nie potrafimy rozmawiac, ty mala niepotrafisz...
|
|
 |
|
Przeciez obiecalam sobie, ze juz nigdy zwiazku, w ktorym bede zazdrosna! Juz nigdy!! Przeciez dobrze pamietam te lata katorgi w zwiazku pelnym zazdrosci z tym psychopata... Mimo tego jestem o Ciebie cholernie zazdrosna....
|
|
 |
|
Jak nie mialam stracic humoru, gdy ona znow zaczyna? Znow poraz kolejny zaczyna sie wpierdalac w nasze zycie... Psuje wszystko... Poczawszy od atmosfery, ktora gosci miedzy nami skonczywszy na utracie mojego zaufania do twojej osoby...
|
|
 |
|
Zapytasz mnie kiedys co sie stalo z nasza przyjaznia.... Odpowiem, ze nie mam pojecia... Nagle stracilo to wszystko sens... Uwierzylysmy w slowa "forever and ever" i nie zwracalysmy uwagi na to, ze tracimy si z kazdym kolejnym dniem... Przeciez spotykalysmy sie prawie codziennie, pilysmy z zdrowie wszystkich do okola, za wszytsko rowniez... Procz naszej przyjazni... Nie pamietam toastu za nasza przyjazn wiesz?! Za najwazniejsze nie wypilysmy! Rozmawialysmy dlugimi nocami o zyciu, ale nie o naszej przyjazni... Mialo byc pieknie ja mialam chlopaka ty bylas moja przyjaciolka i bylas z jego przyjacielem bylo wspaniale przez miesiac moze dwa, w koncu sie wszytsko zjebalo... Przypuszczalas to i ty i ja... Wiec nie pytaj mnie jak to sie stalo bo ja nie wiem... Nie wiem jak moglysmy pozwolic by do tego doszlo!!!!
|
|
|
|