 |
|
zdaję sobie sprawę z ciężkości mojego charakteru. wiem, jak trudnym człowiekiem jestem. potrafię kochać, bez opamiętania, ale też ranić najczulej. ponoć od zawsze byłam bezczelna i pyskata - ja jednak ujmuję to w postaci słowa ' szczerość'. walczę o swoje, i nie daję sobie tego odebrać. mszczę się tylko wtedy, gdy ktoś zrani mnie tak bardzo , że trudno mi się podnieść. kochałam w życiu tak mocno , że ledwie mogłam oddychać. nienawidziłam do takie stopnia , że byłam gotowa zabić. bywam egoistką, cholernie podłą egoistką - ale od czasu do czasu ukazuje się we mnie dobra dusza. ciężko mnie ogarnąć , ale niektórym się to udaje
|
|
 |
|
Zmienione ideały dzisiaj nie ma to znaczenia wszystko się popsuło dużo przeżyć większa cena./ TPS
|
|
 |
|
-On Cię kocha.
- On kocha każdą. /?
|
|
 |
|
Chciałabym cofnąć czas, żeby było jak dawniej, chociaż na jeden dzień, godzine, minute, chwile ♥
|
|
 |
|
A grube melanże wcale nie pomagają mi o Tobie zapomnieć .
|
|
 |
|
co mam ci napisać? że nie wyobrażam sobie życia bez ciebie? że gdy rano wstaję, a ciebie nie ma, dzień jest taki pusty? że tęsknie? że kocham? no, co mam napisać?
|
|
 |
|
Słuchawki znów są splątane, herbata za gorąca, a Ty znów się nie odzywasz.
|
|
 |
|
Gdy rozstaniesz się z drugą osobą lub zostaniesz odrzucony , w koło słyszysz : Znajdziesz lepszego , on nie był ciebie wart , co ty w nim widziałeś . Ale nikt nie zapyta ''co czułeś przy niej , że tak cierpisz bez niej" .
|
|
 |
|
A może właśnie tak miało być? Może miała się w nim zakochać bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego pragnie może należeć do niej? Przecież ona była tylko zwykłą, małą dziewczynką która zakochała się w jego cholernie błękitnych oczach, w tym jego uśmiechu, w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie. A on był tylko zwykłym małym chłopcem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem..
|
|
 |
|
Wtulona w jego ramiona, wsłuchana w dźwięk jego głosu.
Pozornie zwykłe czynności sprawiały, że była najszczęśliwszą
osobą na świecie. Stali na jednym z mostów i obserwowali
zachodzące powoli słońce. Po policzku spłynęło jej kilka łez,
przygryzła delikatnie wargi i zamknęła oczy. Doszło do niej,
że ma więcej niż kiedykolwiek pragnęła mieć. Nie potrzebowała
willi z basenem i milionów na koncie. Wystarczyło, że on był blisko.
|
|
|
|