 |
|
kochasz go? nie. bardzo? noo.
|
|
 |
|
Wiesz, czasami łapię taką zawiechę i myślę o Tobie. Zbliżają się wakacje, które miałam spędzać z wami. Kurczę miało być tak fajnie. Wspólne melanże na rakiecie, spacery, imprezy. Szczere rozmowy. Tyle się tego nagromadziło. Tyle bym chciała Ci powiedzieć. Usłyszeć, że wszystko będzie dobrze i roześmiać się słuchając Twoich wyjebanych w kosmos żartów. Wiesz przecież, że twoje poczucie humoru kocham ponad wszystko. Czasem nie mogę znieść tych chwil gdy patrząc na Twoje opisy widzę, że cierpisz. To okropne uczucie nie móc powiedzieć Ci pewnych słów, żebyś przestał się smucić. Braciszku masz taką zajebistą dziewczynę, która kocha Cię mocniej niż możesz to sobie wyobrazić. Która uważa Cię za najprzystojniejszego faceta pod słońcem. Przecież zawsze tego chciałeś. Żeby tak było. Dlatego uśmiechnij się i ciesz się z waszego szczęścia. Że macie siebie.
|
|
 |
|
'Ja tam bym chciała mieć tak jak ty. Codziennie widywalibyście się w szkole i wgl. A ty go nie chcesz...' - A powiedz, zjadłabyś pięknie wyglądające ciastko, które jak mówili inni było wyśmienite a Tobie po prostu nie smakowało?
|
|
 |
|
Teraz to ja zachowałam się jak Ty. Narobiłam komuś nadziei, a teraz każe mu o sobie zapomnieć.
|
|
 |
|
Cieżko jest powiedzieć 'nie', gdy boimy się o czyjeś serce.
|
|
 |
|
Będziesz teraz pisał do mnie z każdym nowo dodanym zdjęciem czy już dasz sobie z tym spokój i będziesz pisał codziennie...hę?
|
|
 |
|
Niesamowicie poprawiłeś mi humor. Teraz tylko mam jedną prośbą. Nie zepsuj mi go równie szybko jak go poprawiłeś.
|
|
 |
|
Był z tych, których nie można kochać.. teoretycznie oczywiście, praktyka jak zwykle zwodzi. / lovexlovex /lovexlovex
|
|
 |
|
jak to jest, że widzisz wszystkie jego wady i ten kurewski charakter a i tak marzysz, żeby znowu zechciał spotkać się wlaśnie z tobą i porozmawiał, pośmiał się - jak kiedyś?
|
|
 |
|
Przyjaźń? Wiem, że zachowuję się jak ostatnia suka, ale ja tego jakoś nie widzę. Nie potrafię się w tym odnaleźć.
|
|
 |
|
Nie mówcie mi co mam robić. Nie wiecie co ja czuję. Widzicie tylko to, że on cierpi. I że to moja wina. Myślicie, że mnie to nie boli? Nie będę z nikim na siłę, żeby tylko on był szczęśliwy. Jeżeli sama dojdę do wniosku, że to ma jakikolwiek sens powiem mu o tym. Teraz nie jestem pewna niczego.
|
|
 |
|
Nie mogę znieść widoku Twoich smutnych oczu.
|
|
|
|