 |
|
często ci najbliżsi sieją za plecami ferment
|
|
 |
|
szukam ukojenia w rymach głupot, nie rozkminiam
|
|
 |
|
wielu woli sie zalać, bo świat jest zbyt straszny,
w poszukiwaniu szczęścia wyruszają na dno flaszki
|
|
 |
|
samotność i pustka, rzeczywistość szara,
zdeptane sumienie mara, paranoja, marazm
|
|
 |
|
obudź mnie zanim umre, uczyń bym nie był ślepy,
wygoń te chore myśli i zmień priorytety
|
|
 |
|
ręce trześą mi się ze strachu, trudna decyzja napisać czy nie ?
|
|
 |
|
wiem, że robie cholerny błąd, czuje, że to nie ma najmniejszego sensu, wiem czym to się może zakończyć, jednak życie nauczyło mnie walczyć do końca / olkin
|
|
 |
|
to nas łączy nie dzieli, jakbyście jeszcze nie wiedzieli
|
|
 |
|
dobry humor poszedł w pizdu, razem z Tobą / olkin
|
|
 |
|
trochę tęsknie, trochę bardzo chce powrócić do tamtych chwil, trochę bardzo nie mogę zapomnieć / olkin
|
|
 |
|
sam bardzo kochałem. dzisiaj wiem, że na pewno to było uczucie, które przygasiła codzienność. i choć jakiś neuron wciąż powoduje skurcze serca, to wiem, to już nie miłość - tylko wspomnienia.
|
|
 |
|
Zaciskam pięści i patrze przed siebie, mój świat rozpada się na części, a Ty nic o tym nie wiesz.
|
|
|
|