 |
|
Kiedy przybijam pięć, bądź pewien że to nie fałsz, z niektórymi nie gadam, choć czasem bym chciał.
|
|
 |
|
Bo jak z Tobą rozmawiam to mnie denerwujesz, a jak z Tobą nie rozmawiam to mnie denerwuje wszystko inne.
|
|
 |
|
Kocham Cię, wiesz? Tak cholernie mocno. A Moje serce oddało Ci się całe, tylko Tobie. Jest całe dla Ciebie,Ono jest już Twoje. Bo wiesz, kocham Cię za nic, nie potrzebuje powodów do miłości. Kocham Cię, bo jesteś. Kocham Twój uśmiech, wiesz? Gdy mnie nim ogarniasz. Kocham Twoje oczy, są tak bardzo błękitne, przez co zbyt często się w nich zagłębiam.
|
|
 |
|
„było tak zimno, że całe przedpołudnie spędziliśmy w jej mieszkaniu, a potem włóczyliśmy się po kawiarniach, próbując nie upić się za bardzo. czasem spotykaliśmy tam jej znajomych. albo wpadaliśmy na nich na ulicy. (...) nie pamiętam już, co piliśmy, ale na początku musiało być grzane piwo. raczej z sokiem niż z goździkami. tak. a siadaliśmy tak, żeby móc obejmować się albo stykać udami pod stolikiem, prawie nigdy naprzeciw siebie. no wiecie, może widzieliście coś podobnego na starych filmach. (...) minęły ze dwa lata i coraz częściej ona siadała w kawiarniach nie obok, ale naprzeciw mnie. tyle, że wtedy nie przywiązywałem do tego wagi. byłem ślepy jak szpak.”
|
|
 |
|
Tak blisko a zarazem tak daleko.To pierdolone uczucie samotności kiedy jesteś sama chodź i tak otacza Cię tłum beztroskich ludzi którzy mają gdzieś co Ty teraz czujesz, w pewnym sensie sama ukrywasz pod maską wszystkie emocje by nikt nie zauważył ale pragniesz by jednak on.. On zauważył przytulił i szepnął ciche będzie dobrze.
|
|
 |
|
Jest ciemno cicho pusto, oprócz Ciebie nie znajduję się tutaj żadna żywa dusza.Masz czas..Masz czas by usiąść i zwolnić trochę swoje niezbyt idealne życie. A Ty ? A Ty siadasz w kłębku na ziemi i zaczynasz płakać chodź nie to nie jest płacz to już jest wycie bo poczułaś ten brak, brak tej osoby jak gdyby ktoś wbił Ci w plecy nóż .... Twoją głowę prześladują myśli co było a nawet co będzie.Poddajesz się. /Madzia
|
|
 |
|
Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.
|
|
 |
|
"Kiedy przyjechali moi rodzice, powiedziałem im:
- Przepraszam, zapomniałem, że wy też kiedyś umrzecie.
Nie wiem, co w nich to zdanie odblokowało, ale potem zrobili się tacy jak
dawniej i spędziliśmy naprawdę superowski świąteczny wieczór." // Oskar i Pani Róża
|
|
 |
|
"- Pomyśl o nich, Oskarze. Zrozumiałeś, że umrzesz, bo jesteś
inteligentnym chłopcem. Nie zrozumiałeś jednak, że nie ty jeden. Wszyscy
kiedyś umrzemy. Twoi rodzice. Ja. - Tak. Ale ja pierwszy.
- To prawda. Ty pierwszy. Ale czy z tego powodu wszystko ci wolno?
Czy wolno ci zapominać o innych?
- Zrozumiałem, ciociu. Zadzwoń do nich..." // Oskar i Pani Róża
|
|
 |
|
"- Ludzie boją się umierać, bo odczuwają lęk przed nieznanym. Ale
właśnie, co to jest nieznane? Proponuję ci, Oskarze, żebyś się nie bał, żebyś
był ufny. Spójrz na twarz Pana Boga na krzyżu: znosi cierpienie fizyczne, ale
nie cierpi duchowo, bo ufa. I nawet gwoździe już mu tak nie doskwierają.
Powtarza sobie: boli mnie, ale nie ma w tym nic złego. To są korzyści, które
przynosi wiara. I to właśnie chciałam ci pokazać." // Oskar i Pani Róża
|
|
 |
|
Czuję zamęt we wszystkich zmysłach..
|
|
|
|