 |
I chcę Cię mieć przy sobie, nawet wtedy gdy nie pasujesz mi do sukienki
|
|
 |
Często w nocy płaczą ludzie , którym uśmiech z twarzy nie znika w dzień .
|
|
 |
Weź, pieprz odległość i przyjedź tu choćby na hulajnodze. Przytul mnie najmocniej jak potrafisz, i nie pozwól umrzeć mi z zimna czy tęsknoty. Po prostu bądź obok, chociaż przez jedną, pieprzoną chwilę
|
|
 |
Pamiętaj, że ludzie, którzy wydają się być bez serca, kiedyś kochali zbyt mocno.
|
|
 |
Nasza historia to historia jakich malo, kocham cie malenstwo.
|
|
 |
Kocham pojecie wzgledne. To klamstwo jakie sobie wmawiamy. I po co ?
|
|
 |
To ty bylas przy mnie gdy szlochalam darlam sie i drwilam z zycia. Moze czas dorosnac. Pomyslec CZEGO CHCE SIE OD ZYCIA. Bedzie latwiej tobie i nam wszystkim wokolo.
|
|
 |
A moze tak ksiecia z bajka. Pozyczyc na czas nieokreslony. Pokazac mu jak wyglada zycie bez luksusow. Wykorzystac i zostawic porzucic aby on wiedzial co to znaczy zycie w xxi wieku. ;)
|
|
 |
Trzeba zyc. Nie przejmowac sie wczoraj. Dzis. Jutro. Bo po co. Zyc chwila ulotna.
|
|
 |
Juz nie jest nic tak jak bylo. Nigdy nie bd. Wsiasc wyjechac gdzies. Zaczac na nowo. Tego mi trzeba.
|
|
 |
I dotknij mnie i pocałuj mnie i zapewnij mnie, utwierdź mnie w tym, że chcesz. Właśnie mnie. Całą, od stóp do głów, z milionami wad i zaledwie z jedną zaletą, którą jest fakt, że mam serce. Serce, które tak niemożliwie mocno Cię kocha.
|
|
 |
Co byś zrobił, gdybym opowiedziała Ci całą historie? Zatytułowaną jego imieniem i nazwiskiem, niosącą egzystencje do mojego świata? Może miałaby swój początek, gdybym wiedziała kiedy to się zaczęło. Gdybym wiedziała, w którym momencie się do siebie zbliżyliśmy, kiedy na niego tak spojrzałam i kiedy serce zabiło innym rytmem, gdy był obok i złapał mnie za rękę. Może miałaby swój koniec, gdybym wiedziała, kiedy tak mnie potraktował i bez słowa zakończył ten rozdział, odchodząc bez pożegnania. I może bym naprawdę wierzyła, że to koniec, gdybym nie chciała wracać, gdybym chorobliwie nie tęskniła. Może, gdybym przestała wierzyć, że nasze drogi się w jakiś sposób zejdą. Są ciągle te same. Może właśnie w tym momencie ścieżki się skrzyżują? Może zaczną biec wzdłóż siebie? Może się złączą - tam nas czeka szczęście. Jeszcze się spotkamy. / P.
|
|
|
|