 |
|
Jestem cholerną zazdrośnicą& Doskonale pamiętam, gdy szliśmy razem, a jakaś blond panienka zaczęła się do Ciebie uśmiechać. Zagotowałam się, a moja mina mówiła sama za siebie& Ty doskonale znałeś tą minę i, gdy tylko ją zobaczyłeś, od razu powiedziałeś-Ząbki pokrzywisz jej innym razem, kochanie! Jej uśmiech nawet w jednej setnej nie jest tak zniewalający, jak Twój. Ale jesteś przesłodka, gdy jesteś zazdrosna, wiesz kochanie?-Zapytałeś całując mnie namiętnie, uniemożliwiając mi odpowiedź.
|
|
 |
|
Twoja miłość sprawia, że oddycha mi się znacznie łatwiej
|
|
 |
|
jesteś moją chorobą. ale za nic w świecie nie chcę się z Ciebie leczyć.
|
|
 |
|
Obudziła się koło południa. Był słoneczny, letni dzień. Stanęła przy oknie i wpatrywała się w błękitne niebo. Nie mogła zmarnować całego popołudnia, więc szybko ubrała się i przygotowywała do wyjścia. Nie miała żadnych znaczących planów, nic konkretnego. Pewnie włóczyłaby się z przyjaciółką po mieście jedząc truskawkowe lody, gdyby nie jeden sms. Gdy usłyszała dźwięk wiadomości od razu znalazła telefon w torebce...mimowolnie uśmiechnęła się do siebie, gdy na wyświetlaczu pojawiło się Jego imię. "Hmm... dobrze się spało? Znam Cię na tyle, że raczej teraz dopiero wstałaś Ty mój śpiochu ;* Będę za godzinę :)". I do szczęścia nie potrzebowała nic więcej.
|
|
 |
|
podoba mi się ten romans. ukrywamy się przed światem. nikt o Nas nie wie. jestem tylko ja i Ty. i chociaż wiem, że to jest złe, chcę w to brnąć dalej. chcę, bo z każdym Twoim dotykiem, słowem, z każdą sekundą spędzoną z Tobą zależy mi na Tobie coraz bardziej.
|
|
 |
|
Romeo i Julia przy nas to szczeniacka miłość.
|
|
 |
|
obiecałam sobie, że nigdy więcej przez Ciebie nie będę płakać. od niedawna się staram i wiesz co? póki co mi wychodzi.
|
|
 |
|
odkąd Cię poznałam, wszystko jest idealne. uwielbiam Twoje oczy, uśmiech, głos. przy Tobie nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem. szczęście rozpierdala mi serce i jedyne czego się boję to, to, że nagle się obudzę, i okaże się, że to był tylko piękny sen.
|
|
 |
|
Idź po swoje, chwytaj marzenia, bo bez nich wierz mi, nic nie ma.
|
|
 |
|
Kiedy ja kocham Ciebie, Ty mówisz to nie ma sensu
Co było wypalone jak popiołka pełna skrętów
Za dużo zakrętów, za dużo przykrych słów
Nie chcesz dzielić ze mną życia, nie mamy podobnych snów
Kiedy Ty kochasz mnie, ja mówię daj spokój skarbie
Brakuje mi już sił, przez Ciebie wyglądam marnie
Nad nami chmury czarne dawno po zachodzie słońca
Wiem, chcieliśmy dobrze, lecz zbliżamy się do końca
Nagle mówisz „Kocham Cię” a ja czuje to samo
Te dwa proste słowa, dają ukojenia ranom
Wczoraj nienawiść, wyznaliśmy koszmarną
To dziś poranione dwie połówki znowu w tango
I bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca
bo to co Cię uskrzydla
potrafi być jak morderca
się nie nakręcam, już więcej nie rozkminiam
bo prawdziwe uczucie, co by się działo nie przemija
♥
|
|
 |
|
4:50 - mój Romeo pewnie wraca teraz do domu z imprezy ruchając po drodze jakaś Julie. / toksycznyrap
|
|
|
|