 |
|
Ale wiesz, że jak się skusisz to nie będzie odwrotu?
|
|
 |
|
Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz?
|
|
 |
|
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu. Pójść do parku, gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście. Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo. Powiedzieć coś, cokolwiek, bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim. Spojrzeć w Twe oczy.. Gładzić dłoń. Dotykać Twej twarzy. Ust. Pocałować. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna, bezpieczna w Twych objęciach. Chciałabym zapomnieć o tym, co było. Żyć chwilą obecną. Pragnę usnąć wtulona w Ciebie. Obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię. Czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć, że jedyna. Chcę się z Tobą drażnić, pokłócić.. Tylko po to, by później się czule pogodzić.. I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz..
|
|
 |
|
To nie tego chciałam. Zawsze przysięgałam Ci, że nigdy się nie załamię. Zawsze myślałeś, że jestem silniejsza. Chyba zawiodłam. Ale kochałam Cię od samego początku.
|
|
 |
|
Najbardziej nie podoba mi się w Tobie to, że masz tak mało wspólnego z Tamtym. Po prostu nie jesteś Nim.. Przepraszam.
|
|
 |
|
Mogę porównać Cię do pór roku. Jakkolwiek mocno chciałabym byś został, Ty odejdziesz. Nie pozostaniesz nawet, gdy sam będziesz tego pragnął. Nie będziesz wieczny w jednej postaci. Ale ja Cię wielbię bez względu na to, kim w tej chwili jesteś. Seraficzna wiosna, upojne lato, nostalgia jesieni... I w końcu ta znienawidzona pora roku. Pieprzona zima.. Retorycznie pytam samą siebie, dlaczego zawsze musi nadejść pierwszy z tych mizantropicznych dni.. Uwodzisz, zwodzisz, zawodzisz. Trwa to długo, zbyt długo. Ale tłumaczę sobie, że w końcu wszystko przeminie. Nawet ten śnieg stopnieje..
|
|
 |
|
To, że ludzie się czasem ze sobą nie dogadują nie oznacza, że im na sobie nie zależy..
|
|
 |
|
Tylko Ty i ja. I Twoje oczy, wciąż tak samo beznamiętne.
|
|
 |
|
Uwielbiam się w Tobie zakochiwać, każdego dnia od początku.
|
|
 |
|
I w tym momencie wiem o tym doskonale że popełniłam cholerny błąd próbując Twoich ust. Nie przewidziałam że z dnia na dzień będę pragnęła Cię jeszcze bardziej i bardziej. A Ty to pragnienie tak cholernie podsycałeś. Sprawiłeś że uwierzyłam Ci w każde Twoje słowo. Uwierzyłam nawet w słowa tej piosenki którą mi podarowałeś.
|
|
 |
|
Moja nieobecność chyba nie zrobiła na Tobie wrażenia.
|
|
 |
|
Po pierwsze: mam serce. Po drugie: rozumiem..
|
|
|
|