 |
|
tak lubię ten mocny zapach twoich perfum.
|
|
 |
|
Zatańcz ze mną w rytm nocy, ten ostatni raz w chmurach z wiatrem.
Niech zepsuty zegar odmierza nieistniejący czas, a umierająca tęsknota niech pobije nowe rekordy.
Wspomnienie tak szybko nie odchodzi, ono obudzi się, gdy usłyszysz poranny szept moich myśli.
|
|
 |
|
I znowu jest dzisiaj.
I co mam zrobić z dłużącym się dniem, który rozciąga się przede mną jak długa, samotna droga?
|
|
 |
|
Najgorszy moment w życiu to taki, kiedy myslisz, że nic gorszego Cię nie spotka,
a poźniej nastaje taka chwila kiedy nie masz siły płakać, potem nie masz juz czym płakać,
a rozpacz jest nie do ogarnięcia
|
|
 |
|
I lubię cię, tak jak lubi się różowe żelki i zapach pomarańczy.
|
|
 |
|
na za każdym razem . gdy się z nim spotykała kupywała sobie czerwone lizaki w kształcie serca za 20 gr.
teraz kiedy ich miłość wygasła . na pamiątkę jej nienawiści do niego,
w ten jakże piękny walentynkowy dzień pomaluje je wszystkie na czarno.
po takim trudzie przemalowana ponad tys. lizaków bedzie miala juz 99 % pewność,
że nic ani nikt nie będzie już w stanie przywrócic dawnych chwil.
|
|
 |
|
Nocą oddycham szeptem
niemo przełykam Ciebie,by nie zbudzić Ciszy,
przecież jest taka cicha..
|
|
 |
|
Piją tam litrami drinki z red bullem ,
szampanem veuve clicquot i chichoczą do siebie bo mają te upajającą świadomość,
że są niewątpliwie najseksowniejszą parą w całym barze..
|
|
 |
|
On nigdy nie był tym "kimś" kogo naprawdę chciałam, potrzebowałam kogokolwiek, a on tak po prostu się trafił, pech chciał, że ten ktokolwiek sparaliżował mi serce i pozostawił bez tchu.
|
|
 |
|
Z prawdą lepiej nie eksperymentować. Nie da się jej ukryć. Czasem pozwala ukryć się pozorami i jakiś czas siedzi cicho w ukryciu, ale oddycha, żyje i czeka. W którymś momencie okrywająca ją fikcja zlezie płatami jak stara farba i gdy nie jesteśmy na to przygotowani, prawda wypłynie na wierzch.
|
|
 |
|
Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.
|
|
 |
|
Pragnę zabłądzić gdzieś jedynie z aparatem w dłoni
Dostrzegać rzeczy, których nie widzą inni.
Przecież nikogo wokół mnie nie będzie
Jedynie ja, moje myśli i pustka, stąpająca ze mną.
Cień mej sylwetki, towarzyszący z każdym krokiem.
|
|
|
|