 |
|
jesteś dziwny. lubię cię.
|
|
 |
|
wybaczcie na chwilę, ale teraz idę się upić, żebyście wydawali się ciekawsi.
|
|
 |
|
gdyby twoja dziewczyna wiedziała, co ze mną robisz, to by mi zazdrościła.
|
|
 |
|
świata poza tobą nie widzę, więc weź się przesuń.
|
|
 |
|
niech już się nie odzywa, nie podaje mi kolejnych argumentów co do tego, że tak będzie lepiej. niech nie powtarza jakim jest szczeniakiem, niech już mnie nie przeprasza. niech milczy. to niemożliwe, by przez miesiąc znajomości przywiązać się do kogoś na tyle, by sobie nie poradzić. oddycham; z książką o, bo jakby inaczej, miłości w ręku i torsjami żołądka podczas odszukiwania siebie we wszystkich wzmiankach o tęsknocie.
|
|
 |
|
- znalazłem fifkę pod szafą ! kiedy ty w końcu skończysz z narkotykami ?! -jakie narkotyki ! uwierz mi, że od kiedy cię poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłością, jesteś jedyną którą kocham. -synu ! to ja ! twój ojciec !
|
|
 |
|
moje zaufanie w stosunku do ciebie spadło tak nisko, że nawet nie uwierzę ci, jeśli powiesz, która jest godzina.
|
|
 |
|
zawsze powtarzali mi, żebym nie przywiązywała się do ludzi, ale jak zawsze musiałam być kurwa najmądrzejsza.
|
|
 |
|
w życiu spotkałam więcej pajaców, niż w cyrku.
|
|
 |
|
'dobra, nieważne' - czyli nie chce mi się tego powtarzać i tłumaczyć po raz setny, bo tak nie zrozumiesz.
|
|
 |
|
związek jest złożony z dwóch osób, ale niektóre szmaty nie umieją liczyć.
|
|
|
|