 |
i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie te niebieskie oczy. gdyby nie ta troska, która się w nich pojawiała gdy było mi źle. gdyby nie to, że widziałam w nich ogromny ból, kiedy mówiłam rzeczy, których sama do dzisiaj się wstydzę. wszystko byłoby dobrze, gdyby nie te dłonie, które były kiedyś wyznacznikiem udanego dnia, które jednym dotykiem leczyły dusze, cokolwiek by się nie działo. wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ten głos, który był moim ulubionym dźwiękiem, którego mogłabym słuchać bez końca. i wszystko, przysięgam na boga, wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że istniejesz i kiedyś istniałeś również w moim życiu, byłeś obecny w każdym momencie, minucie, sekundzie, a teraz po prostu cię nie ma. zniknąłeś, a ja do tej pory staram się robić wszystko, by było normalnie. / tymbarkoholiczka
|
|
 |
i nawet niesamowity głos pezeta, który powtarza w kółko, że tutaj nie ma uczuć nie jest w stanie przemówić ci do rozsądku. wchodzisz w to coraz mocniej, coraz bardziej, coraz głębiej. chcesz przestać, ale nie potrafisz. serce ignoruje rozum, a ty poraz kolejny czujesz, że zaczyna ci zależeć, mimo, iż brutalna podświadomość owija się wokół twojej szyi jak wąż i próbuje udusić słowami bolesnej dla duszy prawdy. / tymbarkoholiczka
|
|
 |
Nie jestem agresywna, czasami tylko kogoś uderzę, drę mordę i rzucam przedmiotami.
|
|
 |
Znalazłeś we mnie to, czego innym szukać się nie chciało.
|
|
 |
Podobno nie można mieć wszystkiego tego, czego pragnie się najbardziej, ale mając, Ciebie mam wrażenie, że jednak mam wszystko to, co chciałam mieć od zawsze.
|
|
 |
Jestem dla ciebie,
dla siebie bym już nie żył
|
|
 |
Po prostu zaczynam tęsknić. Zaczynam przesłuchując piosenki, wąchając znajome perfumy, czytając stare wyznania przypominać sobie tak dokładnie o Nim. I zrób mi coś, niech ktokolwiek coś mi zrobi i przypomni, że to nie było tylko przeze mnie, że zakończyłam to nie kierując się jedynie własnym poczuciem winy, ale też tym, że sama przestawałam czuć się idealnie. Przypomnij mi, bo miłość do Niego znów jest na pierwszym miejscu i przyćmiewa wszystko.
|
|
 |
"Ja wziąłbym Cię za rękę i chętnie poszedł dalej. Nie mam odwagi pytać czy mi wybaczysz. Nie mam odwagi mam tylko strach w oczach. Nie mam odwagi pytać czy mi wybaczysz... Chcę Ci powiedzieć, że ZAWSZE będę Cię kochał" Diox
|
|
 |
zabrał ją do siebie. dystans między nimi wciąż był spory, ale kiedy On w końcu zrozumiał, że ta dziewczyna nie jest pustą lalą, tylko naprawdę wartościową dziewczyną, przytulił ją mocno do siebie i powiedział szeptem, że już nigdy jej nie wypuści i nie pozwoli jej odejść. jej oczy w momencie się zaszkliły i w chwili kiedy wsłuchiwała się w rytm bicia Jego serca poczuła, że nic więcej jej do szczęścia nie potrzeba. czuła, że powoli On staje się jej dużą częścią życia. // n_e
|
|
 |
mimo, ze opowiedział jej swoją historię z przeszłości ona ją zaakceptowała i powiedziała mu, że dla niej to nie ma znaczenia, bo to już minęło, a ważniejsza jest teraźniejszość. On zgłupiał po tym co od niej usłyszał i od razu wsiadł w samochód i przyjechał do niej, bo go do niej cholernie coś przyciągało. // n_e
|
|
 |
i nagle to On chciał zerwać z nią kontakt . wyznał jej prawdę , o dziecku . jej to nie przeszkadzało , ale cholernie zabolało to, że On ją może uważać za pustą idiotkę . // n_e
|
|
 |
brązowookie 185 cm czystego szczęścia !!
|
|
|
|