 |
|
Wszystko co się do tej pory zdarzyło to dopiero prolog.
|
|
 |
|
Obudziłam się siedem po siódmej i do wpół do ósmej, czyli przez całe dwadzieścia trzy minuty, wsłuchiwałam się w samotność moich nerek, mojej wątroby i mojego serca.
|
|
 |
|
Wydaje mi się, że tracę coś głęboko wewnątrz mnie.
|
|
 |
|
Siedzisz i patrzysz w jeden punkt, On do Ciebie mówi a Ty go w ogóle nie słuchasz, siada na Tobie zaczyna się całować nie odwzajemniasz tego pocałunku ale on dalej Cię całuje, wpycha język do buzi a Ty jak lalka nawet nie poruszasz ustami, może robić z Tobą co chce a Ty go i tak nie odepchniesz bo nie masz na to siły. Zaczyna posuwać się dalej, a Ty nadal nie reagujesz. Dochodzi do momentu, że łzy zaczynają płynąc Ci po policzkach. Nie możesz zrobić już nic, znowu kolejny raz mu uległaś, nie odtrąciłaś go a wiesz dokładnie, że powinnaś.
|
|
 |
|
Ty spierdoliłeś sprawę. Gruntownie. Dokumentalnie. Na całej linii.
Idź do niej. Biegnij za nią. Znajdź ją, złap, przyciśnij do siebie.
|
|
 |
|
Rzuć mnie na łóżko. Dotknij. Obudź pożądanie. Rozbierz. Gładź moje ciało. Wejdź we mnie. Przyspiesz, tak jest lepiej. Bądź mężczyzną. Dotykaj mnie. Wejdź we mnie głębiej, lubię, gdy jesteś tak blisko. Bądź ze mną jednością. W każdej sekundzie.
|
|
 |
|
Nie ma sensu kochać kogoś, obok kogo
można budzić się rano jedynie od
przypadku do przypadku./ rObaczek
|
|
 |
|
Był obojętny, a Ty byłaś w stanie dać mu
wszystko. Nie interesowałaś go, ale chciałaś
oddać mu całą siebie. Nie zwracał na Ciebie
uwagi, a Ty pragnęłaś by nauczył się Ciebie
kochać. Nie myślał o Tobie przed snem, ale
dla Ciebie był on powodem, przez którego
kolejna nieprzespana noc stawała się
codziennością. Nie czekał na Twój telefon i
nie wyszukiwał Twojej twarzy w tłumie
ludzi. /yezoo
|
|
 |
|
Nie rób sobie tego. Nie patrz, nie zaglądaj,
nie czytaj, nie pisz, nie odpowiadaj. To już
nie jest partia Twojego życia./monrOe
|
|
 |
|
Jak komuś zależy to sie odzywa
Nie mam nic więcej do powiedzenia ”
— szkoda, że nikt się nie odzywa
|
|
 |
|
Było w niej (...) coś cynicznie wyrozumiałego. (...) było w niej coś dziwnego, jakiś uszlachetniający smutek. Mądry, zdrowy smutek, a raczej wynikające z zupełnego życiowego rozszarpania zmęczenie. ”
— Jakub Żulczyk "Zrób mi jakąś krzywdę"
|
|
|
|