 |
|
nadal nie potrafię wytłumaczyć sobie racjonalnie większości rzeczy. nie potrafię zrozumieć jak to możliwe, nie jestem w stanie tego pojąć. nie pozostało mi teraz nic innego, jak żyć głupią nadzieją / przypadkowa .
|
|
 |
|
i uwierz mi nie po to fatygowałam się szukając się po całej przerwie, układając przez tydzień przemowę, którą ostatecznie wygłosiłam patrząc ci niepewnie w oczy z duszą na ramieniu, byś sobie nic z tego nie zrobił / przypadkowa .
|
|
 |
|
cholerny egoisto pomyśl choć raz o mnie, o tym co przeżywam, co czuje. rusz swój pieroński tyłek i poświęc mi trochę czasu / przypadkowa .
|
|
 |
|
i mimo, że ten miesiąc się tak genialnie zapowiadał, już w jego połowie mam ochotę pójść spać i obudzić się jak on się skończy. widzisz? nawet głupia nazwa miesiąca mi się z tobą kojarzy / przypadkowa .
|
|
 |
|
byłam w naszym miejscu, tam gdzie wszystko się zaczęło. kurwa nie wytrzymałam nerwów, wyszłam z płaczem / przypadkowa .
|
|
 |
|
nadal tego nie pojmuję. możecie mówić, że taka kolej rzeczy, że przecież nie będziemy razem do ślubu, jednak ja i tak wiem swoje, że tak to się skończyć nie powinno / przypadkowa .
|
|
 |
|
taki niepozorny, wyglądający na dość nieśmiałego, z tym boskim uśmiechem i będący takim niezwykłym obiektem, okazał się dość przeciętny, pod względem traktowania dziewczyn / przypadkowa .
|
|
 |
|
chciałabym w przyszłości, być może za tydzień, za miesiąc, nie wiem, ale ogólnie chciałabym kiedyś móc rzec "cicho dziewczyny. ten uśmiech jest tylko mój" / przypadkowa .
|
|
|
|