 |
|
chciałabym wyrosnąć z ciebie, tak jak wyrasta się z ulubionych dżinsów / przypadkowa .
|
|
 |
|
chyba najodpowiedniej byłoby mi zamknąć się w sobie i nie mówić nikomu o tym co czuję. po prostu się odkochać. najodpowiedniej, nie najłatwiej. / przypadkowa .
|
|
 |
|
chciałabym kiedyś móc letnim wieczorem, przy świetle gwiazd i ogniska, spalić, przytulona do ciebie mój pamiętnik, w którym to opisywałam to co czuję i jak mi ciebie brakuję / przypadkowa .
|
|
 |
|
jutro kolejny dzień. żaden nadzwyczajny. jeden z serii tych, kiedy to mijamy się bez słowa, uparcie twierdząc, że jednak się przyjaźnimy / przypadkowa .
|
|
 |
|
a jeśli wszystkim kobietom jedzenie szło w cycki, tak jak proszą chirurdzy plastyczni by zbankrutowali / przypadkowa .
|
|
 |
|
nie lubię, a często nawet boję nazwać się po imieniu, stan, w którym serce wybiera własny rytm, marginesy mam zamazane znakami, które o dziwo przypominają znak alfabetu, nie lubię też, gdy na widok kogoś brakuje mi języka w gębie. nie lubię, więc po chuj mi miłość? / przypadkowa .
|
|
 |
|
Gdybyś był, a nie bywał, byłabym wreszcie czyjaś.
|
|
 |
|
Coraz częściej jest mi wszystko jedno..
|
|
|
|