głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika heroseana

Chodź nie raz  los kazał nam w przepaść skakać. My nauczyliśmy się latać.

kaatee18 dodano: 14 października 2013

Chodź nie raz, los kazał nam w przepaść skakać. My nauczyliśmy się latać.

 Nie patrz na to  patrz na serce  ♥

kaatee18 dodano: 14 października 2013

"Nie patrz na to, patrz na serce" ♥

W sercu mieć dobro a w głowie trochę dzikiego porno.

kaatee18 dodano: 14 października 2013

W sercu mieć dobro a w głowie trochę dzikiego porno.

są ludzię dzięki którym wierzymy w lepsze jutro.

kaatee18 dodano: 14 października 2013

są ludzię dzięki którym wierzymy w lepsze jutro.

nie ważne kim jesteś i kim staniesz się ważne byś zawsze miał serce dobre.

kaatee18 dodano: 14 października 2013

nie ważne kim jesteś i kim staniesz się ważne byś zawsze miał serce dobre.

odkąd się rozstaliśmy  nienawidzę swojego telefonu . najchętniej wypieprzyłabym go do kosza  wyrzuciła przez okno  spłukała w kiblu  rozpieprzyła młotkiem na miliony kawałeczków . jak długo on może milczeć ? przez cały dzień ani jednego sygnału przychodzącej wiadomości . wcześniej nosiłam go ze sobą wszędzie   potrafiłam biegiem wrócić się po niego do domu  chociaż i tak już byłam spóźniona na autobus do szkoły . w domu wyłączałam dźwięk  bo mama dostawała spazmy od ciągłego pikania . teraz zwyczajnie o nim zapominam . kładę go pod poduszką z samego rana i wieczorem biorę go do ręki  żeby tylko nastawić budzik . potrzebny mi jest tylko do sprawdzania godziny  a nie do wymieniania z tobą grubo ponad setek wiadomości  które mnie budziły  rozśmieszały w ciągu dnia i kładły spać . boli mnie palec od ciągłego odblokowywania klawiatury w nadziei  że pojawi się zbawienny komunikat  masz 1 nieodebraną wiadomość  .

need.you.here dodano: 14 października 2013

odkąd się rozstaliśmy, nienawidzę swojego telefonu . najchętniej wypieprzyłabym go do kosza, wyrzuciła przez okno, spłukała w kiblu, rozpieprzyła młotkiem na miliony kawałeczków . jak długo on może milczeć ? przez cały dzień ani jednego sygnału przychodzącej wiadomości . wcześniej nosiłam go ze sobą wszędzie - potrafiłam biegiem wrócić się po niego do domu, chociaż i tak już byłam spóźniona na autobus do szkoły . w domu wyłączałam dźwięk, bo mama dostawała spazmy od ciągłego pikania . teraz zwyczajnie o nim zapominam . kładę go pod poduszką z samego rana i wieczorem biorę go do ręki, żeby tylko nastawić budzik . potrzebny mi jest tylko do sprawdzania godziny, a nie do wymieniania z tobą grubo ponad setek wiadomości, które mnie budziły, rozśmieszały w ciągu dnia i kładły spać . boli mnie palec od ciągłego odblokowywania klawiatury w nadziei, że pojawi się zbawienny komunikat "masz 1 nieodebraną wiadomość" .
Autor cytatu: ansomia

Magia jest wtedy  kiedy splatamy dłonie  a nasze oczy mówią wszystko zamiast słów

kaatee18 dodano: 14 października 2013

Magia jest wtedy, kiedy splatamy dłonie a nasze oczy mówią wszystko zamiast słów

jeszcze Ci pokaże co straciłeś.

need_you_now dodano: 14 października 2013

jeszcze Ci pokaże co straciłeś.

zapijemy smutek  on i tak wróci z jutrem.

need_you_now dodano: 14 października 2013

zapijemy smutek, on i tak wróci z jutrem.
Autor cytatu: ameetu

Spieprzyłeś ostatnią szansę  pjątka.

need.you.here dodano: 13 października 2013

Spieprzyłeś ostatnią szansę, pjątka.

2..Od początku wiedziałam  że to nie będzie łatwe  ale zbyt mocno idealizowałam sobie Twoją osobę. Jestem na siebie potwornie zła bo to wszystko ciągnęłam zbyt długo. Mogłam już dawno powiedzieć sobie  Dziewczyno! Potrzebujesz faceta czy dziecka  z którym będziesz się użerać ?   Postawiłam sobie to pytanie zbyt późno.. Teraz ciężej będzie mi się odzwyczaić. Chociaż czego ja się spodziewałam? Przecież mi nic nie wychodzi. Nie wiem co mi przyszło do głowy żeby myśleć  że tym razem będzie inaczej. Staję przed kolejną próbą. Zamykam rozdział. Cześć.

need.you.here dodano: 13 października 2013

2..Od początku wiedziałam, że to nie będzie łatwe ale zbyt mocno idealizowałam sobie Twoją osobę. Jestem na siebie potwornie zła bo to wszystko ciągnęłam zbyt długo. Mogłam już dawno powiedzieć sobie "Dziewczyno! Potrzebujesz faceta czy dziecka, z którym będziesz się użerać ?" Postawiłam sobie to pytanie zbyt późno.. Teraz ciężej będzie mi się odzwyczaić. Chociaż czego ja się spodziewałam? Przecież mi nic nie wychodzi. Nie wiem co mi przyszło do głowy,żeby myśleć, że tym razem będzie inaczej. Staję przed kolejną próbą. Zamykam rozdział. Cześć.

1..Cześć. Ymm.. Chciałabym Ci coś powiedzieć.. Bo widzisz to jest tak   że  to pierdolone przyzwyczajenie  potrafi nieźle dać odczuć  psychice. Pozwoliłeś mi przyzwyczaić się do Ciebie. Zrobiłeś to bardzo gwałtowanie.  Na początku naszej znajomości zrzuciłeś na mnie ciężar   który noszę do tej pory. Wielkie obietnice  przeprosiny  obietnice  przeprosiny.. A ja wierzyłam ..   Wierzyłam w każde Twoje tłumaczenie  tłumaczyłam sobie sama  że też masz  swoje   życie. Pozwoliłam Ci zawładnąć moimi uczuciami  którymi potrafiłeś sprytnie  sterować. Co z tego  że mnie raniłeś.. przecież przeprosiłeś i wybaczałam . Prawda? Chciałam wybaczać. Nie wyobrażałam sobie nawet innego rozwiązania. Co po tych wielodniowych milczeniach  skoro  nie wytrzymując i pisząc do Ciebie  suche  co tam  kiedy   dostawałam odpowiedź robiło mi się cieplutko na serduszku i zapominałam o tym co było dając Ci kolejną czystą kartę. Sama sobie jestem winna. Twoje zachowanie dziecka nie jest dobrym rozwiązaniem.

need.you.here dodano: 13 października 2013

1..Cześć. Ymm.. Chciałabym Ci coś powiedzieć.. Bo widzisz to jest tak , że to pierdolone przyzwyczajenie potrafi nieźle dać odczuć psychice. Pozwoliłeś mi przyzwyczaić się do Ciebie. Zrobiłeś to bardzo gwałtowanie. Na początku naszej znajomości zrzuciłeś na mnie ciężar , który noszę do tej pory. Wielkie obietnice, przeprosiny, obietnice, przeprosiny.. A ja wierzyłam ..;) Wierzyłam w każde Twoje tłumaczenie, tłumaczyłam sobie sama, że też masz "swoje " życie. Pozwoliłam Ci zawładnąć moimi uczuciami, którymi potrafiłeś sprytnie sterować. Co z tego, że mnie raniłeś.. przecież przeprosiłeś i wybaczałam . Prawda? Chciałam wybaczać. Nie wyobrażałam sobie nawet innego rozwiązania. Co po tych wielodniowych milczeniach skoro nie wytrzymując i pisząc do Ciebie suche "co tam" kiedy dostawałam odpowiedź robiło mi się cieplutko na serduszku i zapominałam o tym co było dając Ci kolejną czystą kartę. Sama sobie jestem winna. Twoje zachowanie dziecka nie jest dobrym rozwiązaniem.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć