 |
|
Bywało, że serce było jedynie marginesem, tym nic nie znaczącym, potrzebnym by zapisać zaledwie parę wątków, których równie dobrze mogłoby zupełnie tam nie być. Uczucia? Sterta kurzu, syf gromadzący się gdzieś pomiędzy, nigdy nie uważałam, że potrafię im podołać, nigdy też nie dzieliłam się nimi, bo nadzwyczajnie nie było po co. A szczęście? To parę reguł, sprostowań w życiu, bez terminowej definicji, bez zaprzeczeń i skrupułów, dziś go nie ma, bo szczęściem był On. / Endoftime.
|
|
 |
|
Topimy smutki w kieliszku wódki.
|
|
 |
|
Najgorsze jest to, że nie panujesz nad tym, jak się od kogoś uzależniasz.
|
|
 |
|
Twój stosunek do samej siebie, decyduje o tym, jak widzi Cię mężczyzna.
|
|
 |
|
wracając wczoraj pociągiem od Niego uświadomiłam sobie, że wrósł tak w moje serce, że na pewno nie potrafiłabym sobie po Nim ułożyć życia no nowo. po prostu zawsze myślałabym o Nim, o tym co może robić, sam, czy z inną dziewczyną. dlatego powiedziałam mu, że jeśli Jego nie będzie, ja się wykańczam./emilsoon
|
|
 |
|
tak, tak, wiem. jestem cholernie zazdrosna. w sumie normalne. w sumie to tak tego nie okazuje. w sumie to za każdym razem gdy powie coś głupiego to go strzele. w sumie to gdyby go jakaś dotknęła, owszem pożałowałaby. ale to wmawianie sobie przez zazdrość do łba najgorszych myśli wykańcza. 'a co jeśli zrobi to, a co jeśli będzie zbyt pijany, a co jeśli sie na mnie wkurzy'. po prostu się boje, mówią że stanie sie to co ma się stać, mówią że On taki nie jest.wierzę w to, wiem to i ufam mu. ale boję się, jest coś takiego w sercu co Cię kłuje, bo w życiu bywa 'różnie'./emilsoon
|
|
 |
|
czy to jest normalne, że kłócimy się codziennie perfekcyjnie sie do tego raniąc ? a może to przez alkohol ? przyznaje, zawiodłam, miałam go przypilnować, ale zawsze ulegałam gdy tak chciał iść kupić kolejne piwo. /emilsoon
|
|
 |
|
Przytul mnie, gdziekolwiek jesteś. Proszę.
|
|
 |
|
Kiedyś Ci opowiem jak boli mnie Twoja nieobecność.
|
|
 |
|
Masz wszystkiego dosyć. Kładziesz się na łóżku, nakładasz słuchawki, włączasz muzykę jak najgłośniej. I nagle masz przed oczami całe życie.
Wszystkie popełnione błędy, które chciałbyś cofnąć, chciałbyś podjąć inne decyzje, ale już jest za późno.
Jest Ci przykro. Nie wiesz jak dalej żyć. W końcu jednak dochodzisz do wniosku, że dasz radę, bo jesteś silny. Masz przyjaciół, rodzinę. Może nie zawsze Cię wspierają, ale mimo wszystko są przy Tobie. Znajdujesz resztki nadziei, ocierasz łzy i jesteś gotowy dalej żyć.
Może i będzie ciężko, ale dasz radę.
|
|
 |
|
Nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
|
|
 |
|
Głębokie myślenie - najczęściej nic nie zmienia z wyjątkiem tego, że psuje nastrój.
|
|
|
|