 |
|
Denerwuje mnie ten syndrom nadmiernego smutku. Ten stan, kiedy masz ochotę płakać, a dobijasz się jeszcze Najsmutniejszymi Piosenkami Świata i wspomnieniami, których nie powinno być.
|
|
 |
|
Nosze w sobie niesamowity bałagan. W głowie, w sercu, w życiu. I znów leżę na tej przeklętej podłodze i wiem, że muszę wstać, ale wcale mi się nie chce.
|
|
 |
|
Ile razy już odwracałam głowę na ulicy tylko po to by się przekonać, że to nie Ty.
|
|
 |
|
Przepraszam, że czasami unikam odpowiedzenia Ci `cześć`, że nie patrzę Ci prosto w oczy, gdy z Tobą rozmawiam i wszelkie spotkania omijam szerokim łukiem. Ja po prostu nie chcę sobie robić nadziei. Nie mam zamiaru leczyć się z Ciebie całymi miesiącami, a później w ciągu kilku minut zmarnować tego, nad czym tak mocno pracowałam.
|
|
 |
|
Zdarza mi się, bez wyraźnej przyczyny, przechodzić od wesołości do smutku.
|
|
 |
|
Nie wkracza się w czyjeś życie, a potem zwyczajnie rezygnuje.
|
|
 |
|
I kolejna osoba odchodzi, bo "tak będzie lepiej" dla mnie. A kurwa staczam się na dno.
|
|
 |
|
Kiedyś ci wytłumaczę...Kiedyś..
|
|
 |
|
Uważaj co do siebie mówisz, bo może się okazać, że słuchasz.
|
|
 |
|
To cholernie uczucie, gdy nikt o mnie nie pamięta.Boli mnie to wszystko. Boli mnie samotność. Mam brak chęci do wykonywania jakichkolwiek czynności życiowych, mogłabym cały czas spać. Przynajmniej jak śpię to nie myślę, nie czuję. Czasami nie mam siły nawet podnieść wzroku.
|
|
 |
|
Zupełnie inaczej jest, jeżeli masz kogoś, kto cię kocha. To ci daje setkę powodów, aby żyć.
|
|
|
|