 |
|
lecz Ty coraz bardziej oddalałeś się ode mnie , nie mogłam nic z tym zrobić , patrzyłam powoli jak odchodzisz , odchodziłeś tak wolno a ja tym bardziej cierpiałam , w końcu odszedłeś , odszedłeś już bezpowrotnie , ja nie mogłam Cię zatrzymać , nie wiedziałam jak mam to zrobić .Widać było ,że Ty już nie chcesz zatrzymać się przy mnie dlatego pozwoliłam Ci odejść pozwoliłam Ci zabrać ze sobą moje szczęście , teraz prawie umieram , umieram z tęsknoty za Tobą , wiele mi nie pozostało tych dni , lecz o jedno Cię proszę gdy będę rysowała po ścianie moją krwią 'Kochałam Cię ..'Przeczytaj to kiedyś ..
|
|
 |
|
Niby wszystko na serio, a nic na poważnie.
|
|
 |
|
Spokojnie żyć, normalnie żyć
Ale mam w sobie przeszłość i tego nie wyrzucę./ Uczę się uczuć
|
|
 |
|
Słowa ranią, a milczenie zabija.
|
|
 |
|
Uczuć do Ciebie nie zmienię.
|
|
 |
|
przecież my.. a jednak już oddzielnie
przepowiednie raczej, się nie spełnią./ Jesteś tylko wspomnieniem
|
|
 |
|
Kocham cię. Przestań istnieć.
|
|
 |
|
Ktoś kiedyś powiedział, że żegnać się, to jakby trochę umierać. Ten ktoś miał racje.
|
|
 |
|
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak łatwo przywiązuję się do ludzi i jak bardzo potrafię tęsknić.
|
|
 |
|
Ciężko zrozumieć, że człowiek może się uzależnić od drugiego człowieka. Że się tęskni za jego widokiem, za tym, że idzie obok i przypadkowo swoją dłonią muska Twoją dłoń, że się uśmiecha, żartuje i opowiada o sobie. Tęskni się za zapachem jego skóry, za tonem jego głosu...
|
|
 |
|
Pokochasz moje niebieskie tęczówki, które widzą zbyt dużo bólu ? Pokochasz moje popękane serce i skleisz je w jedną całość, bym nauczyła się kochać od nowa ? Pokochasz mnie w za luźnym swetrze, delikatnym rumieńcu na policzkach i w brązowych włosach opadających za ramiona ? Mój wzrost nie będzie dla Ciebie uciążliwy, a wręcz kochany ? A, czy moje przywiązanie do ludzi, które narasta każdego dnia, przestanie mnie zabijać u Twojego boku ? Pokochałbyś zasypianie u mojego boku, z moją głową na Twojej klatce piersiowej ? Uwielbiałbyś spontaniczne pomysły ? Pokochać troskę o Ciebie i każdy uśmiech skierowany w Twoją stronę ? Nie pozwoliłbyś, by pękło mi serce ? Otoczyłbyś mnie bezpieczeństwem i otulił ramieniem w chłodny wieczór ? Powiedz, czy możesz ? Czy możesz mnie pokochać właśnie taką ? Tak prawdziwie, szczerze, najmocniej i do bólu ? Możesz ?
|
|
 |
|
malutką ilość czułości, i dwa gramy zaufania poproszę ..
|
|
|
|