 |
|
Cholernie Cię kocham. nieważne gdzie jesteś, jak bardzo się zmieniłeś i czy czujesz to samo do mnie. kocham i tyle.
|
|
 |
|
Zrób wszystko tak, aby zrozumiał jak wielki błąd popełnił, zostawiając Cię gdzieś za sobą. Aby to on zobaczył jak wiele stracił, by teraz, po starcie, której w żaden sposób nie da się już cofnąć, docenił to co miał niemal obok siebie, być może nawet najbliżej niż ktokolwiek wcześniej. Nigdy Ty. / Endoftime.
|
|
 |
|
Dawniej czułam sens, jaki utrzymywałam w jego życiu i nawet pomimo własnych upadków, pomimo podkładanych nóg, nie zwątpiłam w nas nigdy. A może po prostu nigdy nie potrafiłam zwątpić, może ufałam zbyt bardzo. Do dziś. Do chwili temu. Dziś jego nie ma. Nie ma go ze mną, nie ma przy mnie, nie ma go w moim życiu, a nawet w sercu. Powoli przyzwyczajam się do braku. Przyzwyczajam się do momentów, w których bywa, że jeszcze tęsknię, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że daję radę. Jeszcze niedawno ze łzami w oczach podnosiłam z bruku swoje serce i dłońmi delikatnie je otrzepywałam, a dziś jest już prawie czyste i prawie idealnie całe. Dziś jest moje. Dotykam je tylko ja i tylko ja trzymam je pod swoją klatką piersiową, nikt więcej. / Endoftime.
|
|
 |
|
może i stabilnie?
nie wiem.
nie chcę tak.
|
|
 |
|
może chciałabym żeby było jak kiedyś. może chciałabym oczyścić z kurzu naszą znajomość. może chciałabym znowu uśmiechać się z twojego powodu. może chciałabym z niecierpliwieniem czekać na każde spotkanie. może chciałabym poczuć te dziwne uczucie w brzuchu. może chciałabym się stresować żeby nie powiedzieć przy tobie czegoś głupiego. może chciałabym palić jedną fajkę na spółę. może chciałabym oglądać z tobą gwiazdy. może chciałabym leżeć na twoim ramieniu. może chciałabym widzieć twoje tęczówki wpatrujące się w moje. może chciałabym przeżyć to kolejny raz. może chciałabym żeby wszyscy się pytali czy się zakochałam. może chciałabym opierać nogi o ścianę i myśleć o nas. może chciałabym znowu wakacje i czas spędzony z tobą. może nadal coś mnie do Ciebie ciągnie, może jeszcze się z tego nie wyleczyłam, może wcale nie chcę, może potrzeba na to jeszcze sporo czasu, żeby doszło to do mojego serca?
|
|
 |
|
ja pierdole, nie rób tego. nie pozwól abym się całkiem się zatraciła w swojej bezradności i beznadziejności. przecież możesz przyjść z paczką najgorszych fajek, butelką najtańszego wina i tak po prostu popatrzeć jak po moich policzkach spływają łzy rozpaczy.
|
|
 |
|
Czy kiedykolwiek spojrzałeś w lustro i zastanawiałeś się kogo widzisz? Czy miałeś ochotę roztrzaskać tą szklaną powierzchnię, by pozbyć się osoby, którą musisz zaakceptować, aby móc przebywać z nią 24 godziny na dobę? Tak, mówię o Tobie... Jesteś bohaterem, mimo błędów, które zdarza Ci się popełniać i słów, które nie powinny wypłynąć z Twoich ust. Spójrz na siebie, jesteś silniejszy niż wszyscy, którzy sprawiają, że upadasz. Twoje łzy są dowodem, że przegrałeś tą wojnę, ale odchodzisz z wysoko uniesioną głową, świadomy, że nie zraniłeś podczas jej trwania żadnej istoty. Bądź z siebie dumny, tak dzielnie znosisz każdą porażkę i przezwyciężasz każdy kompleks, rodzący się w Twojej głowie. I zapamiętaj kim jesteś, aby nikt nie mógł przedrzeć się do Twoich myśli i wmówić Ci, jaki powinieneś być. Kiedyś, zmęczony życiem, z uśmiechem na ustach zapadniesz w sen, kończąc wędrówkę do doskonałości. Wiesz już kogo widziałeś w lustrze przez te wszystkie lata? Idealnego siebie.
|
|
 |
|
kotku, pozwolisz, że tak będę na ciebie mówić? kotku, przecież widzę po twoim spojrzeniu, że mi ulegniesz. kotku? zrób mi herbatę, albo nie. zmieniłam zdanie, chcę kawę, tak w środku nocy mam ochotę wypić kawę z twojego kubka. kotku, przy tobie życie smakuje lepiej. kotku, chodźmy na spacer. kotku, pokażmy miłość całemu światu. kotku, pobawmy się w kucharzy, naucz mnie tych swoich magicznych sztuczek, przecież dania w twoim domu są takie pyszne. kotku, tak kotku wołam cię. kotku, przytul mnie. możesz jeszcze pocałować. tak w nosek, w czółko, w usteczka na dobranoc, w brzuszek również, żeby już więcej nie bolał. kotku, a teraz kładź się obok mnie. kotku, ja przecież chcę zjeść z tobą śniadanie. kotku, zasypiam w twoich ramionach, ależ muszę być zakochana, skoro tak się dzieje.
|
|
 |
|
chciałabym ci powiedzieć 'wróć' , ale stać mnie tylko na 'wypierdalaj' .
|
|
 |
|
no wiesz jak jest , inne charaktery .
|
|
 |
|
spacer pomógł ochłonąć, wiem co robić. już wiem.
|
|
 |
|
i'm gonna love you like ive never been broken.
zaczynamy od nowa.
|
|
|
|