 |
|
- Cześć dziewczyny – rzucił wesoło , stając obok nas. Wydałyśmy z siebie jedynie „szzz”, żeby go uciszyć i wróciłyśmy do podziwiania ciał chłopaków. – Ekhm! – odchrząknął nerwowo. – Przypominam ci, ze masz chłopaka, którego bardzo kochasz i który doprowadza cię do GODZINNEGO ORGAZMU!
|
|
 |
|
-a czemu takie czerwone wyszło? -bo jest zimno,to znaczy ciemno. XD
|
|
 |
|
- Bogu już zabrakło aniołów! A ty... kim dla mnie mógłbyś być?
- Ja? Nie wiem. Mogę jedynie pożyczyć ci swoich skrzydeł, bo nie są mi już potrzebne, wystarczająco wysoko się na nich wzbiłem.
|
|
 |
|
- Wiesz że w oczach można utonąć? Ja właśnie tonę w Twoich. Ale nie ratuj mnie. Chce się w nich utopić i trwać tak na zawsze.
|
|
 |
|
Cóż, w życiu bywa różnie, czasami tego chcemy, a innym razem mamy ochotę skoczyć z mostu z nadzieją, że może wtedy wyrosną nam skrzydła.
|
|
 |
|
Powinien być wtedy przy niej, ale On już dokonał wyboru. Wybrał miłość, nie przyjaźń, zostawiając ją z nadzieją, że wróci. Z obietnicą, że przecież jej nie opuści.
|
|
 |
|
Mieliście kiedyś ochotę zabić człowieka? Bo ja tak. Tutaj i teraz.
|
|
 |
|
On nie jest daleko stąd. On zawsze myślami jest przy mnie. A ja obiecałam, że również go nie opuszczę.
|
|
 |
|
Byli jak niekończąca się piosenka, do której ciągle dopisywano nowe zwrotki...
|
|
 |
|
-Będę czekała na szczycie Empire State Building, o 19:01 zamknę przed Tobą swoje serce na zawsze. -Nie pojawię się.
|
|
 |
|
-No ale dlaczego? po co? po co koniecznie chcesz tam wracać i walczyć? -bo ja nadal się boję. I co by nie było dzisiaj kiedy stąd wyjdę,nigdy więcej nie che się bać./The Karate Kid
|
|
 |
|
-Mówił Pan że chodź często upadamy,to i tak od nas zależy czy chcemy wstać ja chce wstać, dlaczego mi pan w tym nie pomaga?/The Karate Kid
|
|
|
|