 |
|
Nawet głupie „zimno dzisiaj,” wypowiadane przez niego zawsze było dla mnie pełne otuchy, zrozumienia, choć ich znaczenie w żadnym stopniu tego nie przejawiało.
|
|
 |
|
Na każdym kroku widziałam twoją twarz, listonosz, lekarz, nauczyciel… wszyscy mieli twój uśmiech, twoje słodkie dołeczki na policzkach, twoje czekoladowe oczy, twoją zawsze idealnie ułożoną grzywkę. Jeśli miałeś nadzieję, że z dnia na dzień staniesz się dla mnie nikim, że przez jedną chwilę zapomnę o tym, jak wiele nas łączyło, jak dużo razem przeszliśmy, że zapomnę o każdej godzinie, minucie, czy sekundzie, o każdym dniu, który przesiedzieliśmy na kanapie oglądając jakieś badziewie melodramaty, jeśli myślałeś, że zapomnę o tym, jak wiele mi dałeś i jak wiele straciłam z twoim odejściem, myliłeś się. To nasze wspólne błędy dzisiaj ściągają z nas podatki.
|
|
 |
|
Cztery słowa, a zmieniły wszystko. Naprawiły moją zużytą nadzieje, że będzie dobrze.
|
|
 |
|
To wszystko teraz wydawało się być ogromną przeszkodą, której pokonanie jest niemożliwe.
|
|
 |
|
Nie wyobrażam sobie stracić ich i zapomnieć o tych śmiesznych, poważnych (czasami smutnych), upojnych i wyjątkowych chwilach.
|
|
 |
|
Zastanawialiście się kiedyś, co by było gdyby...? Właśnie, gdyby coś wydarzyło się inaczej niż powinno, a niektóre chwile nie miałyby mieć wcale miejsca. Gdybyś miał możliwość, cofnąłbyś czas, żeby zapobiec niektórym sytuacją? Ochroniłbyś coś co jest ci bliskie? Zatrzymał błędy przed ich popełnieniem?
|
|
 |
|
Z zamyśleń wyrwało ją czułe ściśnięcie dłoni, a po chwili ich palce splotły się, co wywołało rumieniec na jej twarzy. Dalej szli w milczeniu, przyglądając się zachodowi słońca, który zbliżał się ku końcowi. Przysiedli na jednym z kamieni przy wydmach i w spokoju napawali się czystym, świeżym powietrzem. Po chwili blondyn usadowił Amelle na swoich kolanach, obejmując ją w talii i opierając głowę na jej ramieniu. Czuła na szyi jego ciepły, równy oddech, a jej poliki nabierały szkarłatnej barwy, gdy nosem muskał jej skórę. Nie wiedziała, jak ma reagować na czułe gesty z jego strony, jeszcze nigdy nie był tak śmiały wobec niej.
|
|
 |
|
-Zrobię dla Ciebie wszystko.
-Nie trzeba wszystko.
-Tylko co...?
-Tylko mnie kochaj.
|
|
 |
|
- Jak możesz pożegnać się z kimś,
bez kogo nie wyobrażasz sobie życia?
- Nie pożegnałam się. Nic nie powiedziałam. Po prostu odeszłam.
|
|
 |
|
Wszystkiego najlepszego Maartyynko,jakby to ujął Alan :D.
|
|
 |
|
dzień zakochanych? chyba dzień pojebanych.
|
|
|
|