 |
Tu jest niewesoło. Bo wszyscy tu już zapomnieli jak
Szczerze żyć, sobą być.
|
|
 |
Jak czegoś chcesz, to bierz
|
|
 |
Ludzie to dziwni są, masz pytania?
Przyjedź, zobacz - jest ich tu od zajebania
|
|
 |
I obiecuje wam, że pewnego pięknego dnia, wyjdę z siebie, stanę obok i krzyknę: Pierdolcie się wszyscy!
|
|
 |
Co się wysłało, to się nie odwyśle.
|
|
 |
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
|
|
 |
Jak wytłumaczysz to, że się tniesz? Bo "on"? Faktycznie, bo "on" jest jedyny na świecie. Właśnie, warto się zabić nie? Wyobraź sobie że właśnie w tej sekundzie umiera dziecko, które choruje na raka. Wyobrażasz sobie co czują jego bliscy? Płacz i smutek, choć tego nie chcieli. Więc jeśli będziesz chciała wziąć żyletkę, i podciąć żyły pomyśl, że na tym świecie są ludzie, którym życie jest odbierane całkiem niesprawiedliwie i mają większe problemy niż "bo on".
|
|
 |
mówią, że jestem niedojrzała. żebym głośno nie słuchała muzyki bo na starość będę głucha. żebym nie siedziała na ziemi, bo w przyszłości będę chorować. mówią, żeby się ciepło ubierać, bo jak będę starsza to będę mieć problemy ze zdrowiem. mówią, że nie powinnam wieczorami wychodzić z domu, bo to przecież nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem. i w pochmurny dzień, mówią że powinnam zostać w domu, bo zmoknę i będę chora, bo nie warto w taką pogodę iść na rower, na spacer, na boisko. ale ja się pytam, po jaką cholerę mam się tym martwić? jaką mam gwarancje że w ogóle dożyje tych dni o których tak mówią? zresztą, po co na starość będzie mi dobry słuch, wspaniałe zdrowie, co ja w tedy będę mogła zrobić. czy nie lepiej mieć chociaż co wspominać? wolę czerpać garściami póki jeszcze mogę. przestać wreszcie tak bardzo martwić się o jebane jutro.
|
|
 |
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
|
|
 |
W naturze człowieka leży rozsądne myślenie i nielogiczne działanie
|
|
 |
Więcej wysiłku wymaga udawanie, że się wie, niż dowiedzenie się.
|
|
 |
Cóż za różnica, ile posiadasz? Czyż nie ważniejsze, ile ci brakuje?
|
|
|
|