 |
|
Zastanów się, kogo nazywamy kumplami
|
|
 |
|
cześć córko, tata znów zachlał morde
i znów nie lubi świata i łapie długi oddech
|
|
 |
|
Wczoraj, jutro, dziś, pojutrze, przedwczoraj, i zawsze już razem. Obiecuję
|
|
 |
|
Nieważne gdzie się obudzę, byle przy Tobie...
|
|
 |
|
Chcę, aby twój świat zaczynał się i kończył na mnie.
|
|
 |
|
Nasze spotkanie? Tak inne, niezwykłe i niespodziewane. Magiczne.
|
|
 |
|
Nie lubię, kiedy całujesz mnie tuż przed odejściem, bo przez kolejne długie godziny czuję miękkość Twoich warg, która nasila tęsknotę.
|
|
 |
|
chodzi o to, by się spróbować zdystansować
|
|
 |
|
lubię jak pachniesz, chciałabym złapać trochę twojego zapachu do buteleczki i otwierać ją, i czuć, że jesteś blisko mnie.
|
|
 |
|
Może i czasem się kłócimy, może i nie zawsze jesteśmy w stosunku do siebie fair, może i nie raz przesadzamy, może i wytykamy sobie za dużo wad, ale ważne, że wiemy ile dla siebie znaczymy, bo nawet jeśli myślimy, że to już koniec, zawsze, ale to zawsze tęsknimy, żałujemy. Nie wyobrażam sobie, że pewnego dnia może Cię zabraknąć..
|
|
 |
|
im większe szczęście, tym mniej należy mu ufać.
|
|
 |
|
Dlaczego rozmowa po ciemku jest łatwiejsza? Może dlatego, że nasze słowa odpływają w mrok i przestają już do nas należeć, tak że nie obawiamy się żadnych następstw. Słowa wypowiedziane w pełnym świetle są wyraźne i jednoznaczne i nie ma przed nimi ucieczki. Słowa wypowiadane w ciemności grzęzną w połowie drogi między jawą a snem i rano są już zapomniane.
|
|
|
|