 |
ilu z tamtych dni, już odbiło z tego składu,
przyczyny różne, bo takie życie,
jeden chciał być za fajnym, drugiego zgubiło picie.
Nie mam pretensji, zdrowia wam życzę,
i idę, bo cel już obrałem, mam swoją misje,
jedynie bóg wie, co nas tu czeka,
przez pieniądz staje się kurwą, dobry kolega.
|
|
 |
nigdy nie zapominaj kto ci pomógł kiedy wymagała tego chwila,
dobrze pomyśl, i nie zapominaj nigdy,
wyrządzonej ci przez wrogów kiedyś krzywdy
|
|
 |
odbić się gdy dotknę dna,
(powstałem)
więc teraz łapię mocno życie za mordę,
bym jutro mógł powiedzieć że nie zawiodłem
|
|
 |
jak tu żyć spokojnie jeśli jutra nie jestem pewien,
a wszystko się dzieje między piekłem a niebem,
wciąż wierzę w Boga ale nie wiem czy on wierzy we mnie,
|
|
 |
Każdy chciałby dziś, aby jutro było lepiej,
idąc dalej drogą bez zbędnych zaślepień,
idąc dalej drogą bez pośpiechu wyznaczoną,
by postawę w życiu, nagradzano nie karcono,
|
|
 |
szacunek za czyny nie chce nic wiecej bracie, pomagasz bez interesownie? jesteś przyjaciel
|
|
 |
Ja od tego syfu trzymam się z dala,
powiesz prosto w twarz,a jak nie wypierdalaj,
jestem w porządku to sprawa pewna!
|
|
 |
Jak kochasz to kochaj całym sercem,
jak zasłużył to się nie pierdol, daj mu w gębę,
pokaż charakter, trzeba być twardym,
|
|
 |
Twoje słowo zawsze musi być coś warte,
nie rób z mordy,dupy, popłynie zaufanie,
nie zbudujesz nigdy szacunku na kłamstwie,
po prostu bądź w porządku,szacunek przyjdzie z czasem.
|
|
 |
Jestem w porządku dla swoich bliskich,
pomogę w potrzebie, nie liczę na korzyści,
szanuj przyjaźń,bez niej kim jesteś - nikim,
to brat podnosi z gleby gdy brakuje siły.
|
|
 |
Nieuniknione dawać szanse, jarzysz?
sam wiesz jakie jest życie,jak łatwo się sparzyć,
nikt nie da ci ot tak hajsu czy szacunku
to twoja sprawa i twojego wizerunku.
|
|
 |
Bóg,honor,ojczyzna,rodzina,ziomek
twarde zasady jak don vito corleone,
niezastąpione w życie pomocne dłonie,
będąc w porządku sam budujesz swą renome.
|
|
|
|