 |
-Nie udawaj, że to co było nie ma dla ciebie żadnego znaczenia.
-Nie udaje, po prostu umiem usunąć się w cień kiedy wiem że ktoś mnie nie chce.
|
|
 |
Weszłam do opuszczonego domu i siadając na sofie zaczęłam zastanawiać się co mam dalej zrobić. Wszystkie wspomnienia wydają się takie odległe a przecież nie minęło aż tyle czasu odkąd ostatni raz cie widziałam. Wszystko wydaje mi się takie obce odkąd cie nie ma. Chciałabym przekręcając wskazówki zegara cofnąć czas, ale tak się nie da bo on idzie ciągle do przodu jednocześnie coraz bardziej oddalając mnie od ciebie.
|
|
 |
W nowoczesnym biurowcu było mnóstwo ludzi, ale odniósł wrażenie że są sami. On siedzący w swoim gabinecie wyraźnie słyszał dźwięk jej szpilek, kiedy wyszła z windy. Spowodowało to u niego przyjemne dreszcze. Była niczym królowa, zawsze wyglądała perfekcyjnie i bez trudu mogła dopasować się do każdej sytuacji. ludzie ją kochali, ale on czuł coś więcej widział ją w snach a potem przez cały dzień nie mógł się na niczym skupić bo ciągle myślał o jej migdałowych oczach.
|
|
 |
Miłość w jego wykonaniu była tylko grą pozorów, czymś niezbędnym do napełnienia jego złego ciała satysfakcją.
|
|
 |
Jutro nadejdzie chaos, apokalipsa, koniec świata i moja śmierć. Zabije mnie jakaś brunetka za coś czego nie zrobiłam. okaleczy mnie nożem przez niedopowiedzenia spowodowane zazdrością.
|
|
 |
bawiło mnie jego zamiłowanie do kobiet. czasami oczywiście było to bardzo wkurzające, ale taki już był i nie mogłam go zmienić... w tym jego całym bałaganie miłosnym nie rozumiałam tylko jednego a mianowicie dlaczego był z coraz to brzydszymi dziewczynami.
|
|
 |
Tak samo jak po tygodniu znajomości nie można powiedzieć kocham tak samo po latach miłości nie można powiedzieć żegnaj.
|
|
 |
Nie mam już siły na ciągłe kłótnie, to nie mój żywioł jestem zbyt pokojowo nastawiona do świata, więc zrób coś dla mnie i spraw żebym już nigdy o tobie nie usłyszała.
|
|
 |
A jeżeli kiedyś umrę w twych ramionach to nie obwiniaj siebie, przecież jest wiele innych osób, które mnie skrzywdziły.
|
|
 |
już wszystko dobrze, poradziłam sobie z cierpieniem i cały czas oddycham a w obecnej sytuacji to jest najważniejsze.
|
|
 |
Zółte światła latarni oświetlają nas, mnie i ciebie. niby razem, ale osobno. nikt nie zrozumie jak to jest, co czujemy. pamiętasz jak się poznaliśmy na szkolnym korytarzu przed gabinetem od matematyki? Byłeś tym czego potrzebowałam, twoje oczy nie pozwoliły mi się bać a teraz los nas rozdziela. tak nie powinno być i wiesz o tym pewnie nawet lepiej niż ja... kocham cie i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie - tak po prostu jesteś dla mnie całym światem
|
|
|
|