 |
|
„Bardzo ją drażnił, ale gdyby mogła, zostałaby z nim na zawsze.”
|
|
 |
|
„Jesteś ryzykiem, które zawsze podejmę.”
|
|
 |
|
„Zanotuj, że byłam
Jestem
Będę.”
|
|
 |
|
"Nie masz pojęcia, jak ja czasem cierpię, zupełnie bez wyraźnego powodu. Myśli mam tak dziwnie poplątane, wartościowanie tak stasowane, że już nie mogę tak dłużej żyć (...). Mój światopogląd (...) zaczyna walić się od podstaw. Właściwie jestem wcieleniem kompromisu, i to koniecznego, i niczym więcej."
|
|
 |
|
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?"
|
|
 |
|
Patrzę na Twoje zdjęcie i nie widzę nic. Kiedyś Cię znałam, kiedyś spędzaliśmy razem czas. Kurwa, ktoś tam nawet mówił o miłości, nie? Nie umiem opisać tego co dzieję się we mnie, kiedy piksele układają Twoją twarz. To zaczyna się w brzuchu, coś ściska, a potem dreszcze rozchodzą się po całym ciele. Nie, to żadne motylki, żadna tęsknota, żadne zakochanie. Mdli mnie, rozumiesz? Rzygać mi się chcę, kiedy myślę ile poświęciłam Ci czasu, zupełnie niepotrzebnie. Najchętniej zwróciłabym wspomnienia o Tobie, tak jak wypity alkohol. /esperer
|
|
 |
|
"Są jakieś dźwięki, kolory, kształty, zapachy, ale nic nie ma sensu. Nie układa się w spójny ciąg. Jest jakiś świat, kompletny, bogaty, wyglądający sensownie, ale błąkam się po nim, nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Wszystko ma konsystencję oprócz mnie. Ja gdzieś zniknęłam."
|
|
 |
|
"Chcąc przetrwać w dzisiejszym świecie, zmuszony byłem zmienić swoje myślenie. Musiałem przestawić się na „tu i teraz”, choć tak bardzo lubiłem wracać do przeszłości. Bo przeszłość ma w sobie coś, czego nie ma „tu i teraz”. Z przeszłości można wybierać te rzeczy, które się chce, a nawet dowolnie je parafrazować. A to wszystko w twojej głowie. Niestety."
|
|
 |
|
„I proszę, nie dzwoń, przyjedź, można u mnie palić.”
|
|
 |
|
„Pożegnalnymi łzami pozwólcie się skropić! Oznajmuję wszem wobec, że idę się topić”.
– Adam Mickiewicz
|
|
 |
|
źle jest wtedy , gdy idziesz do domu i chcesz pogadać z kimś z kim dzielisz łóżko, ale naciskając klamkę od domu wiesz, że tak naprawdę nie spotkasz jej - swojej żony ; matki Twoich dzieci i babci Waszych wnucząt . W marcu minie 3 rok. Trzeci rok, który dla wszystkich był okresem zapominania i ciągłej walki by nie wypaść z gry jaką jest ich życie. Ty też powoli układałeś swoje życie, znalazłeś kobietę, która miała zająć miejsce Twojej zmarłej żony - niestety, nie zajęła. Ale żyjesz, uśmiechasz się. I co tydzień z bukietem róż przychodzisz na grób swojej pierwszej miłości , siadasz na czarnej ławeczce i zaczynasz rozmawiać z Nią. Opowiadasz o wszystkim, o Waszych dzieciach, ich problemach, żalisz się na swoje życie, na tą samotność, którą obdarowała Cię, gdy odeszła. I chociaż łzy są pełne żalu, goryczy i smutku , a słowa łamią się w pół to tak naprawdę, gdybyś mógł ją zobaczyć i przytulić ostatni raz zrobiłbyś wszystko. Bo kochasz ją tak jak nigdy nikogo wcześniej / h_m_xd
|
|
 |
|
"Ale od złych słów, które się usłyszało, nie można się uratować, choć tak bardzo by się chciało. Niby wszystko wraca do normy, pojednanie następuje, ale ponad tymi słowami, które się tymczasem zagnieżdżają głęboko, na dnie duszy. I czekają, by w odpowiedniej chwili powrócić i znów coś znaczyć, coś niszczyć, i powtarzać się tak długo, aż rozpadnie się wszystko, jak złudzenie."
|
|
|
|