 |
|
Siedzą pod przejściem na berzie, siedzą jak więzień
myślą "zmień się", trzęsie im się każdy mięsień, zagubieni w sensie,
oni czekają na ten dzień, którego nie będzie, są w błędzie
albo ta co ma coś za co chętnie płacą
jedna z tych, które w samotności płaczą i pytają: za co?
ale to później... a narazie uśmiech i jak najluźniej
stoi na haju jak w półśnie
i ten co śpi na korytarzach, co dzień pozory stwarza,
ci o zmęczonych twarzach, na chorych fazach
co marzą żeby w końcu Bóg im ten życiorys zmazał
to jak algorytm się powtarza
|
|
 |
|
podaj mi dłoń pokaże Ci pejzaże z marzeń
podaj mi dłoń niech się okaże
że niemalże z tych samych wyobrażeń mamy plaże
i oceany wrażeń, podaj mi dłoń
|
|
 |
|
Ciężko ciągnąć po nierównym gruncie wózek tak słodkich wspomnień,
Zostawiam je więc na czas remontu...
Idę w bałaganie transformacji ojczystych kątów
|
|
 |
|
Tak często chcę Ci wierzyć , tak rzadko mogę.
|
|
 |
|
'Zabawne... martwię się i denerwuję na Ciebie, tak jakbyśmy byli parą./ /trail_of_tears
|
|
 |
|
Kolejny dzień , było szaro , zimno i bez Ciebie.
|
|
 |
|
To dziwne ,zawsze gdy jest nam źle uciekamy do moblo , jakby to był pewnego rodzaju azyl dla naszych myśli . Może tylko to powstrzymuje nas od sięgnięcia za telefon i napisania kolejnego sms upokarzającego nas same.
|
|
 |
|
I chyba znów nie mogę uwierzyć w swoją naiwność.
|
|
 |
|
Chyba najgorsze jest gdy z dnia na dzień coś się zmienia , gdy coś jest a później tego nie ma
|
|
 |
|
Ufałam Ci, spierdoliłeś wszystko
|
|
 |
|
"Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć. Pragnienia łamią nam serca, męczą nas. Pożądanie może zrójnować nam życie.
|
|
 |
|
Niby nic nie czujesz, niby Cię zranił. Ale ciągle o nim myślisz.
|
|
|
|