 |
|
Wczoraj zobaczyłam Ciebie znów po długiej rozłące, nie byłeś sam, tym razem byłeś w objęciach innej. Chyba całkiem w niej zakochany. Nie wiedzieć czemu, nie poczułam wielkiego zawodu z tego powodu, choć troszkę ciężko jest mi być Twoim nie wyborem, wiem że do niczego zmusić nikogo nie można.
|
|
 |
|
Po tobie nawet piekło wydaje się być niczym.
|
|
 |
|
Mając piętnaście lat myślałam o rozpakowaniu swoich żył.
|
|
 |
|
Dla mnie tamten zawód miłosny był rodzajem śmierci i zostałam zmuszona do utrzymania życia.
|
|
 |
|
moze i mam ta pieprzona dystymie
|
|
 |
|
Trzymam broń przy mojej głowie i jeśli pomoże mi to odejść, wtedy jest to tym, czego potrzebuję.
|
|
 |
|
Nigdy nie wiedziałam gdzie należę.
|
|
 |
|
Czuję jakbym traciła siebie, jakbym nie była kimś, kim powinnam być.
|
|
 |
|
"Dzięki łasce Boga pozbierałam się. Spojrzałam w lustro i zdecydowałam, że zostaję. Wiedziałam, że muszę zostać. Nie chciałam pozwolić miłości zabrać mnie w ten sposób."
|
|
 |
|
"Myślałam, że nie byłam wystarczająca. Zrozumiałam, że nie byłam aż tak twarda kiedy leżałam na podłodze w łazience. Razem trafiliśmy na ten beznadziejny tor i czułam, że to wszystko stało się przeze mnie. Nie mogłam już dłużej tego znieść."
|
|
 |
|
Znowu się pogubilam w naszej znajomości...
|
|
 |
|
Uwielbiam jego głos, dotyk, smak...
|
|
|
|