 |
|
Uczucia uwolnione to emocji nadszedł kres. W tym świecie nie ma granic, mówisz- masz co chcesz.
|
|
 |
|
Deszcz chmur wiosennej atmosfery.
|
|
 |
|
Memu sercu bliski byłeś, jednak drogę swą zgubiłeś.
|
|
 |
|
Nadal jesteś mym pragnieniem, z każdym dniem co raz większym.
|
|
 |
|
Najbardziej żałuje tych wszystkich grzechów, których nie zdążyłam z nim popełnić.
|
|
 |
|
Przepraszam,że często przeklinam,że często strzelam focha i nie jestem pierwszą lepszą,którą
możesz zaciągnąć do łóżka.Przepraszam,że wciągnęłam Cię w tą bezinteresowną znajomość i
ciągnęłam ją do okaleczenia mojego serca.Przepraszam,że mi tak cholernie zależy i przepraszam,
że kocham...
|
|
 |
|
Czasem wystarczy chwila, by zapomnieć o całym życiu, czasem nie wystarcza życia, by
zapomnieć o jednej chwili.
|
|
 |
|
Przestałam czekać na smsy. Nie czekam na wiadomość na gadu. Gdy zadzwoni telefon - nie łudzę
się, że to Ty. Odzwyczaiłam się. Nie jest mi smutno, gdy się nie odzywasz. Nie płaczę jak
głupia, gdy nie widzę Twojego uśmiechu. Mam gdzieś co się z Tobą dzieje. Straciłeś swoją
szanse kochanie
|
|
 |
|
Podążam tą samą ulicą, którą ostatni raz szedłem z Nim. Rozglądam się po bokach, widzę zieleniące się liście na drzewach, a słońce odbija się w szybach samochodów stojących wzdłuż chodnika. Zaciągam się miejskim powietrzem. Siadam na ławce na której zawsze On siadał obok mnie. Wybieram numer do szpitala - Co z Nim? - pierwsze, standardowe pytanie już od miesięcy. Nic się nie zmieniło, kurwa. Odpalam szluga po szlugu, a moje myśli są pełne pytań. Nie potrafię długo wysiedzieć w tym miejscu. Znów wracam do szpitala i siadam przy jego szpitalnym łóżku. Opowiadam mu różne rzeczy nie mając tak naprawdę pewności czy On mnie słyszy. Porusza ręką - tak, to znak - lekarze to powtarzają od kilku tygodni. - Dawid będzie dobrze. - za plecami słyszę głos przyjaciółki. Nie chcę się odwracać w jej stronę. Nie chcę by zobaczyła moje łzy i bezsilność wypisaną na twarzy. Muszę być silny - ciągle to sobie powtarzam lecz brakuje mi sił do dalszej walki. | dearmad
|
|
 |
|
Cierpienie bywa częstą przyczyną utraty świadomości.
|
|
 |
|
Najukochańszy. Serce już nie takie samo, lecz zranione bijące jeszcze szybciej. Oczy nie kipiące szczęściem, lecz wylewające morze łez. Usta nie układające się w uśmiech, lecz smutniejące z każdym przebytym dniem. Powieki nie często otwarte w ukazywaniu piękna świata, lecz zasłaniające oczom wszystkich dostrzegalnych cierpień. Psychika nie w pełni zrównoważona harmonią, lecz opętana zawiścią chaosu. Dłonie nie obejmujące Twoich serdecznie ciepłych, męskich ramion, lecz otulające pustkę cierpienia łączącego smutek z obecnością goryczy. Nogi nie stąpające twardo po ziemi, lecz obezwładnione z sił nie potrafiące postawić najdrobniejszego kroku. Myśli nie okazujące pozytywnych aspektów, lecz negatywnością burzące ład mojej istoty. Uczucia nie dostrzegające niezagojonych na sercu ran, lecz ujawniające potężne pragnienie Twojej bliskości. Twa dusza obecna przy mnie, lecz zbłąkane serce miłością obdarzające inne stworzenie. Najbliższa Twemu sercu- kochająca najmocniej.
|
|
|
|