 |
|
przyjaciel to ktoś kto nie zawsze mówi Ci to co chcesz usłyszeć , lecz ktoś kto przypierdoli Ci jak zaczniesz sobie rujnować życie .♥
|
|
 |
|
Co z tego, że Cię widzę jak nie mogę całować ...?
|
|
 |
|
Gdy stracisz sens życia nie pomoże ci nikt poza przyjacielem
|
|
 |
|
Powinieneś szanować dziewczynę której sie podobasz , z jednej prostej przyczyny : - z wszystkich chłopaków, ona wybrała własnie ciebie.
|
|
 |
|
dawaj mi tą pierdoloną nadzieję, i pisz do mnie. potrzebuję tego do przetrwania, do normalnego funkcjonowania.
|
|
 |
|
- nic nie rozumiem. przecież ty możesz mieć każdego! - nagle powiedziała moja przyjaciółka -dlaczego chcesz właśnie jego? - zamyśliłam się, patrząc na drugi koniec korytarza. stał tam on. obiekt moich westchnień. uśmiechnęłam się ciepło, gdy na mnie spojrzał i nadal wpatrzona w niego odpowiedziałam. - bo tylko on nie zwraca na mnie uwagi. tylko on zachowuje się, jakby mnie w ogóle nie było. - przerwałam. zauważyłam, że on idzie z uśmiechem na ustach w moją stronę. - masz odpowiedź. - spojrzałam jej w oczy.
|
|
 |
|
dziękuję ci, za te godziny rozmów, za wstawianie się za mną w każdej sytuacji, za krycie mnie, za zrozumienie, za pocieszanie w trudnych chwilach, za wmawianie mi, że ten chłopak, który mnie rzucił, był zbyt prymitywny dla mnie, za to, że gdy trzeba ochrzanisz mnie, za to, że dajesz mi wszystko czego potrzebuję, za to, że cię mam. dziękuję ci mamo. kocham cię.
|
|
 |
|
od dziś ferie kojarzą mi się z walentynkami, brakiem twojej osoby i dużą ilością alkoholu.
|
|
 |
|
pamiętam wszystkie chwile. pierwsze spojrzenie, pierwszy uśmiech kierowany w moją stronę, pierwsze złapanie twojej dłoni, pierwsze przytulenie, pierwszy pocałunek, pierwsze gorsze chwile, pierwsze 'przepraszam' z twoich ust, pierwsze łzy. i uwierz, że nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z tobą.
|
|
 |
|
Nie musial nic mówic... ja juz wiedzialam...
|
|
 |
|
ludzie żałują wykrzyczanych słów, ja żałuję tych niewypowiedzianych
|
|
 |
|
Byli na imprezie. Osobno. Ona tańczyła z kim popadnie, on stał pod ścianą mierząc ją wzrokiem. W końcu nie wytrzymał, wziął dziewczynę w ramiona sycząc cicho - Jestem zły i zazdrosny. Zadowolona?- Wtuliła się w jego szyję - Bardzo. - Odpowiedziała, czując, jak coraz to mocniej przyciska ją do swojej klatki piersiowej. - Nie chcę Cię stracić, rozumiesz? - Przestając tańczyć, patrząc mu w oczy i ściskając jego nadgarstki powiedziała: -To nie trać
|
|
|
|