 |
|
pozwolę ci być obok mnie tylko proszę, nie zrób mi krzywdy. moje serce jest tak kruche odkąd porzuciłeś ja na progu bram i zgubiłeś klucze. wczoraj nawet próbowałam je skleić, ale zanim zdążyłam usnąć, kolejny raz rozsypało się w proch. mój drogi pozwolę ci czekać na mnie przed domem tylko błagam, daj mi więcej uśmiechu, kiedy łza zakręci się w moim oku. usiądę wtedy z tobą w chłodną noc i opowiem ci wszystko tylko proszę, bądź. bądź nawet wtedy, kiedy rzucę w ciebie szklanką i sprawdź, czy nie zrobiłam sobie krzywdy. nie chcę kolejny raz szukać odłamków serca na podłodze, wzrok mi się od tego psuje. błagam cie nie rań mnie więcej, bo ta miłość nie przetrwa tej nocy./irrnormal
|
|
 |
|
Z trudem powstrzymuje łzy, ręce mi drżą i nie mogę złapać oddechu. Lęk, strach, obawa, niepewność. Zaraz umrę, po prostu kurwa umrę, daj znak.. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Ten strach mnie paraliżuje. Z każdym kolejnym dniem martwię się o niego bardziej. Z każdą kolejną minutą kiedy nie wiem gdzie jest ani co się z nim dzieje umieram ze strachu coraz bardziej. Nie umiem się na niczym skupić - w moich myślach jest tylko ON. Nie potrafie normalnie żyć bez pewności, czy nic mu sie nie stanie. Chciałabym być przy nim 24h na dobę. Ten strach mnie rozrywa, boję się. Kiedy nie odpisuje kilka minut moją głowę napierdalają myśli, czy nic mu się nie stało. Jest wszystkim, nie mogę go stracić. . podobnodziwka
|
|
 |
|
mówią, że jestem sam we wszystkim,
lecz gdzie bez ciebie bym był
|
|
 |
|
jeśli to ma się skończyć w ogniu, to powinniśmy spłonąć wszyscy razem, patrząc jak płomienie wzniosą się w noc
|
|
 |
|
nara kiepy, jak chcecie iść moim śladem, sprawdzajcie parapety
|
|
 |
|
nie robimy nic na pokaz, wejdź w ten syf,
to się w nim zakochasz
|
|
 |
|
jakaś zła moc może mnie w tym stanie przejąć,
ale nie jestem się, w tym stanie, przejąć
|
|
 |
|
wytrwaj ze mną, nawet jeśli znowu stanę w ogniu
|
|
 |
|
czasem denerwujesz mnie jak znowu patrzysz w ziemię i wkurzam się, bo nie wiem przez co dzisiaj płaczesz
|
|
|
|