 |
Mamy prawo do funduszu powierniczego, do domu w Hamptoms, ale nie do szczęścia. / chuck bass < 3
|
|
 |
Jest coś, czego nie nauczą cię w prywatnej szkole: sztuki, jak się otrząsnąć i żyć dalej. Musisz się z tym urodzić. / smajl_
|
|
 |
piątek, jakoś po siedemnastej . dzwonisz z pytaniem czy nie poszłabym na jakąś imprezę charytatywną organizowaną przez Twojego ojca . podaję tysiące argumentów dlaczego tam nie pójdę, na koniec wrzeszczę żebyś szedł z wytapetowaną blondi, Ty cierpliwie słuchasz i niepewnym głosem dodajesz - 'koteek no .! proszę .' ulegam, zbyt często to robię . idziemy - Ty ; garnitur, czerwony krawat, czerwone trampki . Ja ; mała czarna, czerwone szpilki, czerwona marynarka . i przez chwilę znów jest tak jak dawniej, śmiejemy się w jakimś zakurzonym koncie, niezauważalni, trochę odznaczający się od towarzystwa .' - smajl_
|
|
 |
i uwierz w końcu, że już tak dawno przestał na mnie działać Twój bezczelny smajl . - smajll
|
|
 |
mój świat, moje kredki . mój cyrk, moje małpy . kminisz. ? - smajl_
|
|
 |
Wiecie, co jest naprawdę kiczowate? Szczęśliwe zakończenia. Poważnie. Takie, jak wtedy kiedy oglądam film, i jakaś odważna, zdeterminowana dziewczyna w końcu uwodzi głównego bohatera. I tak od dwóch godzin wiedziałam, że go zdobędzie. Po prostu mam ochotę wydrapać jej oczy. Prawdziwe życie jest potwornie zakręcone i skomplikowane. Nie ma żadnego zakończenia. - smajl_
|
|
 |
a teraz na pytanie co nas łączy odpowiadamy jednogłośnie - 'kiedyś byliśmy uzależnieni od wspólnego marnowania czasu - tyle' uśmiechamy się porozumiewawczo, przed oczami mając wspomnienia, i przytulamy się do swoich obecnych partnerów. - smajl_
|
|
 |
nie wniosłam nic znaczącego do Twojego życia, niczego też nie zabrałam . także spoko,luz - możemy powiedzieć sobie soczyste 'nara' ! - smajl_
|
|
|
|