 |
znowu mną targają momenty, kiedy uśmiecham się tylko po to, żeby się nie rozpłakać.
|
|
 |
jeżeli ktoś odchodzi to nie po to, aby zanim iść.
|
|
 |
jeżeli tym co czujesz nie może być miłość, wtedy staje się nienawiścią.
|
|
 |
wbraliśmy się na paintballa. Była cała nasza ekipa. My którzy pomimo deszczu i choroby jesteśmy w stanie się poświęcić dla siebie. Czekaliśmy jeszcze na kilku znajomych więc postanowiliśmy się rozdzielić, jedni rozpalają grilla a inni jadą po zakupy. Rzucił mi swoje kluczyki "Ja rozpalam bo wiem że wy stworzycie pożar gdy sami zostaniecie, Ty bierz moje auto i jedź po zakupy" Byłam trochę zdezorientowana, ponieważ nigdy nie dawał auta żadnej dziewczynie w dodatku puścił mnie samą z kolegą. Więc pojechalismy zostawiając Go z całym interesem. Podjeżdżając pod market spotkaliśmy się z resztą znajomych. Zrobiliśmy zakupy i wróciliśmy zjeść śniadanie. "łap kluczyki, a tak w ogóle co to się stało że dałeś mi auto? To twoja kochanka, którą udostępniałeś tylko kumplą a tu mnie taki zaszczyt kopnął" rzuciłam ze śmiechem. -"po prostu Ci ufam i uważam za kogoś bliskiego, a to jest moje potwierdzenie " -dodał. Tak cholernie miłe uczucie, gdy traktują mnie jak siostre/olkin
|
|
 |
MIALO BYC PRZEPIEKNIE, MIALO BYC W KOLORZE!
|
|
 |
zrobiliśmy sobie babski dzień kobiet, kawa lody, drinki czyli żyć nie umierać. Jednak chłopaki zrobili nam tą niespodziankę i dotrzymali nam towarzystwa rozkręcając imprezę, która miała własnie się skończyć. Siedzieliśmy w parku pijąc cytrynówkę. Poszłam z kolegą na koniki, zjeżdżalnie oraz siedzieliśmy w piaskownicy robiąc babki z piasku. Nagle podszedłeś, wkurrwiony stwierdzając 'jeden koszt mniej, jutro dzień kobiet a ja można powiedzieć wolny, chodź w sumie zajęty nie byłem, ale nie mam żadnych zobowiązań". Byliśmy dość zszokowani, jednak nie chcieliśmy wnikać co się stało. Dokończyliśmy butelkę cytrynówki i postanowiliśmy się rozejść. Przytulił mnie i nie chciał puścić, obdarował mnie buziakiem, składając życzenia. Podziękowałam całując go w policzek. "Liczyłem na jakiś pocałunek.." rzucił i żegnał się z resztą znajomych. Niby słowa pijanych to myśli trzeźwych. /olkin
|
|
 |
kochalam Cię, Tak samo jak Ty kochasz blanty, pojmujesz to?
|
|
 |
byłam z przyjacielem na imprezie. Bawiliśmy się praktycznie sami, wygłupialiśmy się, cały czas nosił mnie na rękach. Przy każdym obrocie dawał mi buziaka w policzko. Mieliśmy niezłą faze więc była to dla nas zabawa. Gdy wracaliśmy do domu usnęliśmy w aucie oparci o siebie, gdy wychodziłam dałeś mi niespostrzeżenie buziaka w usta. Jest moim przyjacielem i mimo tego że nigdy nic nie będzie między nami bardzo miłe są takie sytuacje. Zbyt dobrze się rozumiemy i zbyt dużo o sobie wiemy, róznimy się od pozostałych osób z paczki bo jesteśmy osobami które dogadują się wręcz bez słów. Bardzo zbliżyliśmy się od czasu, gdy spotykaliśmy się przy winie sami by porozmawiać. Bardzo cieszy mnie ten fakt. jest dla mnie jak brat, nie pozwole go skrzywdzić. Nie pozwole żadnej dziewczynie manipulować nim oraz owinąc go wokół swojego palca, zasługuje na kogoś wyjątkowego /olkin
|
|
 |
Wracasz. Nie wiem jak się zachowam gdy Cię ujrze. Może rzuce Ci się na szyję, a może po prostu podam Ci rękę. Minęło trochę czasu, wiele spraw sobie wyjasniliśmy, jednak ja pamiętam, pamiętam wszystkie łzy walne, ten cały ból gdy rozstawaliśmy się. Gdy odchodząc zostawiłeś mnie w środku parku, ja stałam jak wryta tam jeszcze przez pół godziny nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji. Myślałam że zaraz wrócisz, weźmiesz mnie na ręcę pocałujesz i powiesz że żartowałeś. Jutro już Cię zobaczę, już jutro porozmawiamy po raz pierwszy od naszego rozstania, wkońcu wyjechałeś odrazu po nim. /olkin
|
|
 |
do siebie miej pretensje, bo, że to takie męskie, chcesz ciepła w domu jednocześnie ognia na mieście?
|
|
 |
widziałem świat, gdzie bezsilność niszczy ludzi, nagły szach mat, wielki ból i w sercu ucisk.. za te kilka operacji i wszystkie szpitalne sale
|
|
 |
Od kiedy cie spotkalam wiem ze mialam spotkac cie
|
|
|
|