 |
|
jak jeden organizm, ranię to jakbym siebie ranił,
też odczuwasz paraliż, jak coś nie tak jest między nami,
każdy robi głupoty, lecz o to w tym tu chodzi,
że mimo, że są kłopoty to umiemy się pogodzić
|
|
 |
|
jestem Tobą i niszcząc mnie zabijasz siebie
|
|
 |
|
' Łączyła nas tylko ilość wypalonych skrętów '
|
|
 |
|
to Ty, Twoje oczy, dotyk, nasze głosy, głosy Twoje, myślę o tym non stop
|
|
 |
|
w podwiązkach noszę rewolwery na Twoich wrogów !
|
|
 |
|
masz nowe szanse teraz szkoda by je spieprzyć i jakoś leci szkoda że na różnych końcach tęczy
|
|
 |
|
robi się ciemno, pustoszeje deptak, patrz po ludziach jak każdy szuka własnego miejsca
|
|
 |
|
dziś mówie to koniec , i nie widze w tobie nic , prócz tego że spędziliśmy razem kilka "miłych chwil" , dziś mam innego i calkiem szczerze powiem , ze zależy mi na nim , a tobie Z BOGIEM .
|
|
 |
|
i dobrze wiem ze lepiej bedzie dla mnie , gdy powiem sobie dosc , a ty odpadniesz .
|
|
 |
|
a dzisiaj mowie w dupie to mam , i tak jest .
|
|
 |
|
Patrzeć dużo dalej niż za horyzonty naszych źrenic..
|
|
|
|