 |
|
suma strachu to dla niego były grzechy dodać cele - dostał tyle paragrafów, że starczyłoby na czterech,
skumał błąd, ale teraz sąd to cenzor jego marzeń,
zatrzymał mu czas tak jak mrok, na słonecznym zegarze
|
|
 |
|
czuł jej dłonie budząc się tak koło niej nazajutrz,
poczuł chwile się jak gdyby był po tamtej stronie raju, w ich głowach było coraz więcej pytań,
z tym, że ona to królowa, a on raczej to bandyta
|
|
 |
|
myślisz że nie moge cie zranić tak jak ty mnie
|
|
 |
|
żeby było jasne kochanie , to jest pożegnanie .
|
|
 |
|
nie mów że ci przykro , bo tak nie jest .
|
|
 |
|
nie moge zapomnieć , nie zapomne !
|
|
 |
|
mam dość i niedosyt, wiem... patrzysz na mnie lecz mnie nie widzą
te całkiem puste oczy
|
|
 |
|
Nigdy nie mów "życie chuja warte" .
|
|
 |
|
Wyższa liga, jej ciało mógł mieć jedynie w myślach .
|
|
 |
|
Nigdy nie podam mu dłoni by dogonić to czego już nie ma .
|
|
 |
|
Powiem ci z ironią "jesteś moim ulubionym".
|
|
 |
|
Musimy spojrzeć prawdzie w oczy - już się nie zejdziemy .
|
|
|
|