 |
|
Rozmawiają koledzy w barze, z tematu nigdy nie schodzą komputery. Nagle koleś z sąsiedniego stolika nie wytrzymuje i mówi do nich:
- Rany! Czy wy nawet na piwie musicie o kompach gadać? O dupach se kiedyś pogadajcie!
Zapadła chwila ciszy... nagle jeden z nich mówi:
- No bo ja to mam do dupy kartę graficzną...
|
|
 |
|
W Warszawie ma się odbyć demonstracja właścicieli chińskich restauracji. Policja obiecała przyjść z własnymi pałeczkami.
|
|
 |
|
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Potrzebne pani meble?
- Nie.
- To zaraz chłopcy wyniosą.
|
|
 |
|
- Dlaczego seryjni mordercy to zawsze faceci? Macie to w genach, czy co?
- Z kolei seryjne morderczynie to zawsze kobiety. I też nie wiadomo dlaczego.
|
|
 |
|
Nie dalej jak wczoraj wieczorem kładziemy się z małżonką moją szanowną do łóżka. Że było troszeczkę chłodno, ona się do mnie tuli i cichutko mruczy:
- Można?
- Dla fajnej laski zawsze jest miejsce - odpowiedziałem.
Małżonka moja lekko się uśmiechnęła, gdyż do zbyt wrażliwych nie należy.
- To i dla Ciebie znajdę... - dokończyłem.
|
|
 |
|
Trójka dzieci w pewnej szkole w San Jose zrobiła kawał i wpuściła do budynku trzy świnie. Miały one wysprayowane na bokach numery 1, 2 i 4. Przez cały tydzień miejscowa policja szukała świni z numerem 3.
|
|
 |
|
- Mam pytanie. Mam zamiar przeprowadzić aktualizację BIOSU, od czego zacząć?
- Od modlitwy.
|
|
 |
|
- Wiesz co zazwyczaj mówią mi kobitki gdy pytam o seks?
- Nie.
- Skąd wiedziałeś?
|
|
 |
|
Kurwa, codziennie najebany do domu przychodzę. Wczoraj trzeźwy przyszedłem a tata do mnie: co Ty taki dziwny dzisiaj jesteś?
|
|
 |
|
pewnego dnia zaludnię moje sny i urządzę w nich wielkie orgie miłości ze wszystkimi których kocham i których kochałam.
|
|
 |
|
nie żałuje chwil, które przecierpiałam, noszę moje blizny niczym medale.
|
|
 |
|
Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno: po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień, więc nie ważne jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
|
|
|
|