 |
|
ten jego łobuzerski uśmiech skierowany w moją stronę na każdej przerwie i lekcji po prostu mnie rozwala. nie potrafię na niego nie patrzeć.
|
|
 |
|
Może zabrzmi to banalnie, albo uznacie, że to zbyt wyidealizowane, ale od kiedy go nie ma, autentycznie boli mnie serce. Chyba jest doszczętnie posiniaczone.
|
|
 |
|
Serce to nie ząb, nie tak łatwo wyrwać kiedy boli.
|
|
 |
|
Widywałam go rzadko. Ale na każdym z tych spotkań dawał mi rąbek nadziej... Po czym odchodził. A ja głupia, zawsze czekałam tylko na ten powrót, tak bardzo niepotrzebny.
|
|
 |
|
Tego chciałeś.. Żebym się czuła jak śmieć, jak nic, całkiem niepotrzebna, zupełnie nikomu, tak samotna. Cholera, udało Ci się.
|
|
 |
|
Niczego nie żałuje choć może wcześniej było zbyt dużo szaleństwa, chamstwa i złości. Wiedz, że środkowy palec mam w gotowości dla tych co gardzą z mojej przeszłości.
|
|
 |
|
może życie bez przeszkód byłoby zupełnie nudne? chciałbym ułożyć wszystko sam jednak nie umiem. nie rozumiem czemu mogę mieć tylko nadzieję? chcę godnie żyć, dobrze żyć, to aż tak wiele? / PEZET, kurwa PEZET! ♥
|
|
 |
|
czasem wylewam myśli z siebie tak jak dziś na kartkę..
szkoda, nie widzę znaków, kiedy w niebo patrzę.
nie wierzę w Kościół i powątpiewam w Ciebie często
jednak mimo wszystko kocham Cię za przeszłość..
|
|
 |
|
Stali w jego pracowni. Ona przed sztalugą, a on gdzieś przy stoliku z farbami. - Co namalowałaś? - spytał. Po chwili usłyszał -Naszą miłość. Zszokowany podszedł by obejrzeć dzieło. - Przecież tu nic nie ma. -Właśnie.. powiedziała i odeszła.
|
|
 |
|
-idziesz na podryw ? -poderwać to Ty możesz najwyżej dupe z krzesła. /kurde_mac
|
|
|
|