 |
2. Ten świat nie powinien mnie tak męczy. On nie powinien być tak nieznośny. A co gdybym wykrzyczała na cały głos, że pali mnie od środka, że ogień niszczy wnętrze. Wątroba, trzustka, płuca przestają pracować. Ograny wysiadają. Leżę gdzieś na łące, wokół polne kwiaty. Nad głową ptaki. Naokoło drzewa, krzywy. Żadnej postaci, zamkniętego terenu. Czyżbym była tu sama? Podnoszę się, tańczę, biegam w kółko. Macham rękoma. Na palcu siada mi kolorowy motyl. Tak cudowny zapach unosi się koło mojego nosa. Oczy dostrzegają ławkę. Podchodzę do niego. Obchodzę, siadam. Spoglądam w dół, na jej nóżki. Zauważam wyryty tekst : YOU ARE IN HEAVEN.
|
|
 |
Nic łatwiejszego niż zmienić kobietę przeciętną w wyjątkową. Wystarczy ją pokochać.
|
|
 |
Nie trzeba być idealnym, żeby idealnie do kogoś pasować.
|
|
 |
Zaprowadzę Cię tam, gdzie wzrok nie sięga. Pokażę Ci świat. To będzie nasza chwila.
|
|
 |
Najważniejsze, to pragnąć czegoś zawzięcie, namiętnie, aż do utraty świadomości.
|
|
 |
Love love love, mamo, jak najbardziej pasują mi te wyjazdy co dwa tygodnie w wakacje, Łódź, Gdańsk, Wrocław i mecze Ligi Światowej podczas nich c:
|
|
 |
Tylko pamiętaj o oddychaniu gdy zobaczysz go następnym razem.
|
|
 |
Wszyscy jesteśmy narkomanami. Różne są tylko używki.
|
|
 |
I to stało się właściwie jednym z najlepszych, najcudowniejszych fragmentów mojego życia. Wyłapywanie nieprzychylnych spojrzeń wokół, kiedy kibicujesz innemu klubowi, niż wszyscy, to ciekawe uczucie. Ostentacyjne obchodzenie się z plakatem "Let's go, Michał Łasko" wśród kibiców skrzatów - tylko zagrożenie życia. Tylko do momentu, kiedy sam M nie zauważa tego plakatu i nie spogląda ukradkiem na niego. Bo wtedy już wiadomo, że postępuje się dobrze, a kiedy On bombarduje jeszcze bardziej to już maksimum spełnienia życzeń. Po meczu szereg kibiców ustawia się po autografy i woła tego świetnego atakującego, który podnosząc wzrok wyszukuje mnie po przeciwnej stronie hali, uśmiecha się szeroko i macha, po czym na moje zaproszenie go ręką bez chwili zastanowienia podchodzi. Niczym są pieniądze wydane na bilety, dojazd, marne brystole, markery - niczym przy sercu, które oni wkładają w każde spotkanie. Odwdzięczają się za to wszystko znacznie bardziej, więc już nie pytaj, czemu to kocham.
|
|
 |
Widziałam w swoim życiu setki uśmiechów, ale żaden nie przyspieszył bicia mojego serca, tak jak Twój.
|
|
 |
- Mnie to rozwala, że oni żyją w takiej świadomosci chyba, iż kazda rozmowa to musi być taka słodka, kochana, pełna wyznań. Kurde, do mnie M tak nie pisze. Czy ja jestem naprawdę taka chujowa, że mi sie nie pisze "kocham Cię i szanuję" non stop, tylko, np przed sylwestrem wiadomość, żebym za krótkiej spodniczki nie założyła, bo się będzie denerwował?:D - Ty jesteś zajebista! / haha, pociesznie
|
|
 |
Pisać jakieś marne opowiadanko, poddając się ciągowi totalnie nierealnych sytuacji, ale czego się nie robi w wyimaginowanej historii, a niedługo potem czuć się dosłownie jak główna bohaterka tegoż opowiadania. Tak, nowe rozdziały nie pojawiają się dlatego, że teraz aż boję się cokolwiek napisać :D, cokolwiek gorszego, bo takich momentów jak tamten to ja poproszę znacznie więcej! 27, Częstochowa, mom please.
|
|
|
|