 |
|
patrząc z perspektywy czasu stwierdzam, iż te kłótnie Nam pomogły, zawsze próbowaliśmy dojść do porozumienia, choć często jedno chciało dogryźć drugiemu, chciało go powalić swoimi argumentami. Ale pamiętasz? zawsze wychodziliśmy z tego bez szwanku, bez uszczerbku, kochaliśmy się tak samo, śmiem myśleć iż nawet bardziej, nieraz traciliśmy swoje zaufanie, lecz później udowadnialiśmy ze zdwojoną siłą jak bardzo na nie zasługujemy, walczyliśmy o siebie nawzajem, pokazując, że zależy Nam na sobie, że jesteśmy jednymi z tych, którym dane będzie kochać się już po kres tego co najcenniejsze otrzymaliśmy od Boga, po życia kres, Skarbie.
|
|
 |
|
Jeśli pijesz, jest przesrane rano. Jeśli nie pijesz, jest przesrane wieczorem. — Titus.
|
|
 |
|
Kiedyś wreszcie nadchodzi ten dzień, w którym czujesz, że już zapomniałaś. Zamknęłaś za sobą pewien rozdział życia i brniesz do przodu. Budujesz wszystko na nowo. Starasz się. Uśmiechasz. Zaczynasz wierzyć, że rzeczywiście jest już coraz lepiej. Ale wystarczy tylko ułamek sekundy, słowo, spojrzenie, byś zrozumiała, że przez ten cały czas tylko oszukiwałaś siebie.
|
|
 |
|
Mało kto Cię kochał, wielu Cię nienawidziło. Kochano Cię byle jak, nienawidzono z całej siły. — T. Konwicki
|
|
 |
|
A Ty nie pytaj co u mnie, bo wiem, że chuj cie to pewnie, co nie? — Bonson/Matek
|
|
 |
|
Nie da się zapomnieć o kimś kto mówił, że kocha. O jedynej osobie której się ufało. Nie da się zapomnieć o momentach w których było się cholernie szczęśliwym.
|
|
 |
|
Kiedy osoba, którą kochasz, milczy, jest to najsilniejszy rodzaj bólu jaki ktokolwiek może Ci zadać. O tej sile świadczy chociażby fakt, że nie masz możliwości obrony - musisz po prostu czuć i pomału w tym bólu umierać.
|
|
 |
|
Najczęściej poruszają nas słowa, które ktoś powiedział niechcący, mimochodem. Nie o tym myślał, nie o to mu chodziło, a to trafiło... — W. Ziółek
|
|
 |
|
Siedzę tak sama w pustym pokoju, myślę jak łatwo cię straciłam, jak łatwo pozwoliłam ci odejść. chciałabym cofnąć czas, znowu słyszeć twój czuły głos i uwierzyć w szczęście. Lecz dziś już nie ma nic, bo nie chcesz mnie znać. — melancolie
|
|
 |
|
Czekasz na ten dzień. Idziesz. Chlasz. Pierdolisz głupoty. Przez chwilę jesteś szczęśliwy. Wracasz. Nie wysypiasz się. I zaczynasz kolejny nic nie warty dzień w swoim życiu. Codzienność.
|
|
 |
|
Siedzę tak sama w pustym pokoju, myślę jak łatwo cię straciłam, jak łatwo pozwoliłam ci odejść. chciałabym cofnąć czas, znowu słyszeć twój czuły głos i uwierzyć w szczęście. Lecz dziś już nie ma nic, bo nie chcesz mnie znać. — melancolie
|
|
 |
|
Bardzo mi trudno z myślą, że nie obchodzi Cię co dzieje się u mnie. Trudno, jakoś sobie poradzę, że przestałam dla Ciebie coś znaczyć. Przestałam już wierzyć w to, że się zmienisz. W sumie to nie chcę żebyś się zmieniał tak samo jak nie chcesz żebym ja to zrobiła. Kiedyś powiedziałeś, że chcesz mnie taką jak kiedyś. Cóż, też chcę Ciebie takiego jakiego poznałam. Takiego, który starał się bym nie czuła się źle i wierzyła, że jestem ważna. Chcę z Tobą znowu pisać całymi nocami, a odsypiać w dzień, a nie być wyganiana spać. Tego nie ma i chyba już nigdy nie będzie./Lizzie
|
|
|
|