 |
|
Czy Cię kocham? Nie wiem, pewnie tak. Ale pogodziłam się już z tym, że nie jest nam pisane bycie razem.
|
|
 |
|
Nie boje się tego, że kiedyś uda mi sie zapomnieć. Że nadejdzie dzień, w którym każde wspomnienie się ulotni. Że będe potrafiła normalnie funkcjonować, że czując twój zapach przejde obojętnie, albo zwyczajnie się uśmiechnę. Boję się że za kilka lat usiądzie obok mnie moja córeczka i powie " mamo opowiedz mi o swojej pierwszej, wielkiej miłości..."
|
|
 |
|
Mam nadzieję,że jak titanic , niedługo ty dotkniesz dna !
|
|
 |
|
Może jestem śmieszna,może jestem nudna, ale jestem sobą i jestem z tego dumna
|
|
 |
|
Przez pół roku pisałeś do mnie codziennie, a teraz kiedy najbardziej potrzebuje rozmowy, nie raczysz się odezwać
|
|
 |
|
może jeszcze znajdą drogę do wspólnej przyszłości.
|
|
 |
|
będę siedzieć i organizować zbieg okoliczności. tylko i wyłącznie po to, żebyś nachylił się nade mną i szepnął, że jestem tą na którą czekałeś.
|
|
 |
|
nie kłamię mówiąc, że nie mogę żyć bez Ciebie. to nie jest kwestia tego, że mogę ale nie chcę. nie potrafię. nie wyobrażam sobie, podnieść rano powiek i nie zacząć się zastanawiać nad tym czy też już się obudziłeś. nie wyobrażam sobie, nie napisać do Ciebie smsa przypominając o moim uczuciu względem Ciebie, które czasami mnie niszczy bardziej niż najgorsze świństwo ingerujące w nasz organizm. nie umiałabym Cię spotkać na ulicy i nie podbiec po drodze prawie zwracając przepełniające mnie szczęście i nie rzucić Ci się na szyję i powiedzieć jak Cię kocham, mając świadomość że pewnie znienawidziłeś już te 2 słowa przez ich codzienny nadmiar, jak najbardziej znienawidzone przez Ciebie pomidory. nie umiałabym. nie chcę się uczyć. nie chcę zapominać. bo szczęście nie jest nam dane po to, żeby się go wyzbywać w jakiejkolwiek postaci. nawet wspomnień.
|
|
 |
|
gdybym miała tylko możliwość, małą szansę, uwierz, że już dziś zniknęłabym stąd na zawsze. zwyczajnie oderwałabym się od tego co przyziemne i odeszła gdzieś, gdzie tak naprawdę zaczęłabym w końcu żyć, już nie na pozór wmawiając sobie przy każdej możliwej okazji, że może jednak ma to jakiś sens. odeszłabym bez słowa, bez najmniejszego pożegnania, bez żalu w oczach tych najbliższych, bez miliona cisnących się do ust pytań, dlaczego posiadając wszystko mówię, że nie posiadam nic by było warte mojego życia tutaj, dlaczego właśnie tego chcę? / endoftime.
|
|
 |
|
Będę szczery - więcej razy nie dam się podzielić HuczuHucz i nie wpierdalaj nigdy spacji w te litery. Chciałem iść do Boga po L4, daj mi wolne typie, albo jakiś steryd żebym mógł zapomnieć o tym syfie... [HuczuHucz]
|
|
 |
|
Chciałbym jakąś fajną pannę. Tak pośrodku między "daj bucha" a "żyj dla mnie" [HuczuHucz]
|
|
 |
|
Dei solum ad genua procumbam. [ Tylko przed Bogiem padnę na kolana. ]
|
|
|
|