 |
|
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
|
|
 |
|
" powiedz jeszcze raz " - najlepsze słowa , aby mieć chwile na ogarnięcie tego co do nas mówią.:)
|
|
 |
|
Siedziała na lekcji matematyki, rozmyślając o nim, o tym, że byli tak blisko siebie...Oczy zaszkliły się w momencie, a na dokładkę demotywujący tekst nauczyciela..."Dobrze się czujesz?"
|
|
 |
|
Nie lubię, kiedy ktoś mówi mi "pa", a potem siedzi na fejsie, nk, czy innym portalu.
|
|
 |
|
Masz do mnie mówić jak człowiek do człowieka, a nie jak prosie do skarpety!♥
|
|
 |
|
Stoisz w McDonaldzie w kolejce. Zastanawiasz się co kupić więc spoglądasz na plansze z produktami. Między planszami dostrzegasz duży telewizor LCD, na którym leci koncert Wodeckiego. Słyszysz jak śpiewa do Ciebie, żebyś kupił BigMaca ale absolutnie nie w zestawie. W tym momencie podchodzisz do kasy i pytasz czemu nie można kupić w zestawie. A kasjerka pokazuje na Wodeckiego i mówi „on tu jest szefem, jego spytaj”. Patrzysz na niego, a jego głowa w tym momencie wychodzi z telewizora i się śmieje. Budzisz się.
|
|
 |
|
Idziesz środkiem bazaru. Wokół tłum ludzi i straszny gwar. Nie kumasz co mówią, pewnie jesteś w obcym kraju. Pełno straganów z warzywami i owocami, każdy coś krzyczy. Idziesz przed siebie. Nagle podchodzi do ciebie Maryla Rodowicz i pyta czy poczęstujesz ją fajkiem. Szukasz w kieszeniach i nie masz. Ona mówi, że spoko i tak miała rzucać i bierze małą owieczkę, która przechodziła obok i zaczyna z nią tańczyć. Nagle podchodzi do Maryli facet i strzela jej w głowę. Ona pada, a tłum biegnie do ciebie i krzyczy "niech żyje prawdziwa Maryla!". Budzisz się.
|
|
 |
|
Czterominutowe spotkania:*
|
|
 |
|
Wspinam się po linie i brakuje mi niewiele,
Choć chciałbym rysować linie na Twoim ciele
|
|
 |
|
Dopiero gdy stracimy wszystko stajemy się zdolni do wszystkiego.
|
|
 |
|
bo mi brakuje ciepła twoich rozchylonych warg.
|
|
 |
|
Jest jeszcze na świecie rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?
|
|
|
|