 |
|
"Doceń to co masz, tego się trzymaj.Zrzuć z twarzy grymas, to co złe to wymarz, bo ten czas jest Twój, jest nasz, nie jest jak w snach, ale będzie lepiej."
|
|
 |
|
"Rana cały czas krwawi, pewnie znów mi się przyśnisz. Teraz piję bez względu na to co o tym myślisz."
|
|
 |
|
Była tak cholernie skomplikowana , jedna wielka chodząca sprzeczność , która nie wiadomo jak zareaguje w danej sytuacji , jej stan był zależny od kąta padania promieni słonecznych , kierunku wiejącego wiatru , ilości potknięć o własne wspomnienia.
|
|
 |
|
Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła Cie zobaczyć, przytulić, złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy. Bym mogła nosić twoją za dużą bluze, która przesiąknięta będzie twoim zapachem. Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupote, by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami. Po prostu bądź, zostań i nie odchodź.
|
|
 |
|
Gdybym tylko mogła powiedzieć Ci jak żaluję wielu rzeczy na pewno byśmy nie byli teraz od siebie tak daleko.Gdybym mogła Ci jeszcze raz wyjaśnić wszystko i posłuchać Twoich wyjaśnień , jakoś to ułożyć. Boże , daj mi jeszcze jedną szansę.
|
|
 |
|
Widzę jak na nią patrzysz... wiem, bo kiedyś tak samo patrzyłeś na mnie...
|
|
 |
|
“Leżał obok i patrzył na mnie tak jakbym była jakimś cudem. A później objął mnie w talii i pocałował, tak jakby czekał na to całe życie.”
|
|
 |
|
Jeśli tak jest lepiej to zapomnij o mnie. Tylko nie pisz później, że tęsknisz i cały czas myślisz o mnie./Lizzie
|
|
 |
|
Patrzył na nią takim wzrokiem, jakby zwariował z miłości.
|
|
 |
|
Będę kochać Cię na zawsze; cokolwiek się stanie. Aż do śmierci i po śmierci, a kiedy znajdę drogę wyjścia z krainy umarłych, będę dryfować blisko wieczności, wszystkimi moimi atomami, aż znów Cię odnajdę.
|
|
 |
|
Zamiast porównywać się z innymi, zacznij doceniać samego siebie
|
|
|
|