 |
|
Czasami tak trudno spojrzeć na kogoś, od kogo kiedyś nie mogliśmy oderwać wzroku.
|
|
 |
|
każdy dzień z ukochaną osobą, powinien być niespodzianką, taką w której od pierwszych minut spotkania dowiadujesz się milion nowych rzeczy, a kończysz kochając mocniej niż dzień wcześniej - o ile to w ogóle możliwe
|
|
 |
|
Każde szczęście ma swoją datę ważności.
|
|
 |
|
6 miesięcy to jednak za mało czasu aby zapomnieć kogoś, na kim ci cholernie zależało.
|
|
 |
|
Nie mam wątpliwości, że go kocham. Czasami tylko zastanawiam się kurwa, za co.
|
|
 |
|
To nie może być miłość. To niemiłość. Czy to miłość?
|
|
 |
|
Gdybyśmy wrócili do siebie nawet teraz, to pamiętaj że nie byłoby tak samo. Każde z nas wypominałoby błędy jakie wzajemnie robiliśmy. [fuckyouwhore]
|
|
 |
|
Siadam z telefonem w ręku, czytam sms'y i żałuję,że już nie jesteśmy tak blisko jak byliśmy kiedyś.
|
|
 |
|
Spóźniłeś się. Kilkanaście łez wcześniej byłabym w stanie Ci wybaczyć.
|
|
 |
|
Tu nawet nie chodzi o to, że mam do Ciebie żal. Boli tylko to, że byłam opcją awaryjną, kiedy życie waliło Ci się na głowę - bo chłopak rzucił, kiedy miałaś zły humor - bo nie odpisał na sms-a i kiedy rzeczywistość rozwalała Ci psychikę, Przyjaciółko.
|
|
 |
|
By zapomnieć, by wszystko wróciło do normy, by od początku zakochać się w Tobie i nie pamiętać jak bardzo wszystko spieprzyłem. /bassistee
|
|
 |
|
patrzę na ciebie z trybun. Znowu podchodzisz do tej zołzy, całujesz ją w jej zdradzieckie usta. W twych oczach widzę pustkę, gdy patrzysz na nią. widząc jak idziesz w stronę szatni, wychodzę w Twoją stronę. Przecinam Ci drogę, a Ty momentalnie się zatrzymujesz i wgapiasz się tymi zielonymi tęczówkami. 'autograf?' pytasz i wdziewasz ten uśmiech, powstrzymując się, aby nie zaproponować mu ciepłego łóżeczka, lecz odpowiadam mu z dziewczęcym uśmiechem, że autograf Ci nie potrzebny i co jest dziwne, a próbujesz go wyminąć. on łapie Cię za przegub i jego spojrzenie ląduje na Twym biuście. pokazujesz mu aby się schylił i szepczesz mu 'będę czekała 15 minut przed halą, jeśli się nie pojawisz.cóż, twoja strata'. Stoisz pod drzwiami jakieś 13 minut, wybiega i ciągnie Cię w strone samochodu i już wiesz, że ta noc będzie długa.
|
|
|
|