 |
|
najwyższy czas w życiu coś zmienić zapomnieć o przeszłości.
|
|
 |
|
mam pewność, że nigdy więcej to nie wróci.
|
|
 |
|
może trochę więcej pale i pije bo już nie ma ciebie, sama pierdole te chwile
|
|
 |
|
Nakręcamy się, rozmawiamy, jest całkiem nieźle, brniemy do przodu i wiem, że więcej nie wejdziemy w żadne gówno jak poprzednio. Nie popsujemy tego jak wcześniej. Jestem pewien, że nie zranie jak wtedy. Obojętność nie będzie nas zabijać, nie będzie Cię już ranić.
|
|
 |
|
nie myślałam, że mnie tak to ścierwo pojmie.
|
|
 |
|
Jesteś tu lecz sensem twoich słów jest „odchodzę”.
Spróbuj zniknąć w deszczu i się nie przejmuj mną.
Nie będę robiła scen tu, weź już nie stój tak i idź stąd.
|
|
 |
|
i dziś w złości obiecuję sobie, że zapomnę o Tobie.
|
|
 |
|
i ja naprawdę nie wiem co w nim lubię, lubiłam i będę lubiła. ale wiem jedno nic nie stanie mi na przeszkodzie bym go nie lubiła.
|
|
 |
|
lubiła palić papierosy, lubiła topić smutki w blasku nocy.
|
|
 |
|
Przyczym, jesteś przyczyną, wszystkich przyczyn zmoro.
|
|
 |
|
chciałabym zatrzymać w sobie wspomnienia, ale
każde z nich uświadamia mi, jak bardzo byłam naiwna.
|
|
|
|