jakoś tak wspomnienia się mieszają, nie wiem zanikają, całą chmarą nawarstwiają, gdzieś unoszą się jak balon w chmurach, chciałabym znaleźć się na nim i umieć fruwać, chciałabym wyrzucić z bani te latami trzymane gówna.
nie potrafisz przyznać się do nieprzespanych nocy - choć oczy spuchnięte są od niedobory snu. nie potrafisz przyznać się do upadania na kolana - choć są całe posiniaczone. nie potrafisz przyznać się do cierpienia - choć widać je w oczach. nie potrafisz przyznać się do bólu - choć na policzkach błyszczą łzy. nie potrafisz przynać się do tego , że już nie potrafisz żyć. / veriolla