 |
|
''Powiedziałem parę zbyt łatwych słów
parę zbyt trudnych
wiem ile można zepsuć w ułamek sekundy
Jestem sumą kilku przeżyć i rozkmin
A wszystko co mam to tylko zbiegi
okoliczności. ''
|
|
 |
|
I kurwa pozwól żyć, tak po prostu, aż
zacznę czuć jak Ty, tak po prostu.
|
|
 |
|
Jak mam być szczery to fajnie mi nie jest, gdy
Ty depczesz po moich uczuciach w tramwaju
|
|
 |
|
Dzisiaj jestem już starsza, o te kilka przygód,
kiedy krew buzowała w żyłach w napięciu i
strachu, że może się nie udać. O kilka
niezałatwionych spraw, które pokazały, że mogą
wrócić za jakiś czas ze zdwojoną siłą. O tych
ludzi, którzy zarzekając się, że będą zawsze, nie
przewidzieli, że ich 'zawsze' będzie miało swój
koniec w dniu, kiedy okaże się, że nie jestem taka
prosta, jak myśleli. Jestem starsza o te
zawiedzione zaufanie i wystawianą na próby wiarą
nie tylko w siebie, ale też innych ludzi. O
wszystkie błędy, które popełniłam i mówiłam, że
już nigdy więcej, a potem i tak robiłam to samo. O
tych kilka zauroczeń, które mogę określić
szczeniackimi miłościami i o wszystkie litry łez z
ich powodu wylane. /
|
|
 |
|
Jedno Twoje spojrzenie w moją stronę sprawia,
że stężenie miłości w moim zakochanym
organizmie przekracza normę.
|
|
 |
|
Za często chcemy tego czego nie możemy mieć.
Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie może rujnuje nam życie, ale jeśli
chodzi o pragnienia najbardziej cierpią Ci, którzy
nie wiedzą czego chcą.
|
|
 |
|
Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w
słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej
niesamowity.
|
|
 |
|
Są wieczory, kiedy oddałabym wszystko za choć
minutę Twojej obecności, a są wieczory, gdy z
takim dziwnym spokojem zasypiam, gdybym nie
wiedziała kompletnie nic.
|
|
 |
|
Czuła go na sobie, choć nie podniosła oczu.
Przenikał przez sweter, koszulkę i sprawiał, że
czuła się bezsilna. A przecież nie była. Nie była
zabawką w rękach nieznanych mocy. Miała
władzę.
|
|
 |
|
Milczę, choć chciałabym Ci tyle powiedzieć.
Stoję w bezruchu, choć w myślach już jestem
przy Tobie. Czuję, jak szanse przelatują mi przez
palce.
|
|
 |
|
Szkoła? Osiem kilo na plecach i On. Co
czterdzieści pięć minut.
|
|
 |
|
Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo
wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć
w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i
niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko,
dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są
warci.
|
|
|
|