 |
|
Ma chwytać mnie za dłoń gdy będę szła tuż
obok, śpiewać gdy i ja śpiewam. Uśmiechać się,
gdy sama nie mam na to ochoty. Akceptować
moje wady, uwielbiać moje zalety. Ma martwić
się gdy nie odp. Patrzeć mi w oczy,
doprowadzać do szaleństwa, do śmiechu - nie
do łez. Troszczyć się gdy zachoruje. Być zawsze
obok, Słuchać gdy przeklinam świat, Akceptować
moje szaleństwa. Po prostu - Ma mnie kochać
|
|
 |
|
muszę przejść z Tobą najgorsze burze by
wiedzieć jak wiele jesteśmy w stanie razem
przetrwać. muszę od Ciebie odetchnąć, choćby
jeden dzień, żeby wiedzieć jak bardzo mogę za
Tobą tęsknić. muszę z Tobą rozmawiać o
swoich najbardziej skrytych, a zarazem
śmiesznych marzeniach by wiedzieć, jak
cudownie jest się śmiać z samych siebie. muszę
zachowywać się jak nienormalna w publicznym
miejscu, by wiedzieć ile wad jesteś w stanie we
mnie zaakceptować.
|
|
 |
|
Nawet Najgłośniejsza muzyka nie potrafiła by
w mojej głowie zrobić takiego szumu bym mogła
zapomnieć myśleć o tobie.
|
|
 |
|
Zrozumiałem, że istnieją ludzie, w których
towarzystwie człowiek czuje się lepiej, wszystko,
co gorzkie przemija, a świat rozpromienia
słońce.
|
|
 |
|
każda rozmowa z Tobą w jakiś sposób dodaje
mi sił na to aby dalej jakoś funkcjonować
|
|
 |
|
Swej drogi nie zgubie, światła najjaśniejszy strumień
Jeśli stracie Cię za życia znajdę Cię po stronie drugiej
|
|
 |
|
Będę najgłośniejszym głosem, który szepta Ci przez ramię
By w momentach załamania myśli miały jasną barwę
|
|
 |
|
Znasz to do perfekcji teraz ranią wszystkie gesty
Chcę być Twoim opatrunkiem nawet najgłębszych ran ciętych
|
|
 |
|
Dziś mamy tylko siebie znowu czas ucieka prędzej
Jestem więcej niż pewien odnalazłem swoje miejsce
|
|
 |
|
W kontaktach międzyludzkich ja mam doświadczenie spore,
nie spróbuję zaprzyjaźnić się z wrogiem, bo to jest chore.
|
|
 |
|
Zmiany bez pośpiechu, zgodnie z planem, konkretne.
potrafię zaskoczyć życie, biorę z niego co najlepsze.
|
|
 |
|
Od kiedy pamiętam, wiem to, ciężka praca daje efekt,
nauka i obserwacja jak coś, robić to na perfect.
|
|
|
|