 |
|
Ilu ich było? Ilu czeka wciąż za rogiem,
mają mentalność zgniłą, każdy chętnie źle podpowie.
|
|
 |
|
Nie mam czasu na rozkminy, czy ten typ jest szczery ze mną,
i przyznam szkoda mi śliny, byś się poznał z moją flegmą.
|
|
 |
|
Widziałem wiele razy jak człowiek upada
I nie dobijałem go i nie chciałem mu pomagać
|
|
 |
|
Znajdź jedną bratnią duszę, może się przydać
Jak pokocha twe ubóstwo czułość i dobre serce
To daj znać, może znowu w ludzi uwierzę
|
|
 |
|
Nigdy nie stanę obok Was, kurwy
Niech wam żyły pozatyka hajs, kurwy
Zbyt wiele myśli różni nas, kurwy
|
|
 |
|
Wyraźnie widzę co się dzisiaj dzieje z ludźmi
Cały świat wisi w próżni, moda na bycie próżnym
|
|
 |
|
Dziś niewielu ludziom ufam, rośnie zakłamania stopień, kopią kiedy człowiek upadł i kiedy chce się podnieść.
|
|
 |
|
Patrzysz na mnie rozumiejąc moje wady. Nie
boisz się być ze mną, jesteś prz y mnie bez
obawy.
|
|
 |
|
Uwielbiam Cię w sposób , którego nie umiem
sprecyzować.
|
|
 |
|
na sam Twój widok mam syndrom "cieszyjapa".
|
|
 |
|
przytul mnie tak, abym zapomniała o wszystkich
złych rzeczach,
|
|
 |
|
Zdążyła się już nauczyć, że czasem należy
zamilknąć.
|
|
|
|