 |
Przesadziłeś , na prawdę kurwa ostro przegiąłeś .
|
|
 |
Zabijasz coś we mnie po raz kolejny . Tym razem jest to coś więcej . Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę . Jedno nie przemyślane zachowanie sprawiło , że zniszczyłeś mnie . Zniszczyłeś we mnie coś , co z taką dokładnością budowałam przez te dwa miesiące .
|
|
 |
Nienawidzę siebie za to, że nadal o nas walczę, że szukam szansy, najmniejszej, żeby cokolwiek znów zbudować. Nienawidzę swoich dłoni, bo tęsknią za Twoimi, nienawidzę wszystkiego, co sprawia, że pamięć o Tobie wraca, mam pełno chorych myśli w głowie i jeszcze więcej sił, by działać, spotkać Cię, iść za Tobą, biec, cholera, mam świadomość kolejnego upadku. / nieracjonalnie
|
|
 |
"Żyj spokojnie niech Ci się wiedzie, i nie rozmawiajmy dzisiaj bo nie wiem co mam powiedzieć."
|
|
 |
Najgorszym uczuciem nie jest kiedy osoba; którą kochasz, która jest ważna, odchodzi, lecz pustka po Niej, która rodzi samotność, a ta natomiast działa na ludzi odstraszająco i zostaję się samemu z tym wszystkim.
|
|
 |
Mężczyzna kocha się tak, jak jeździ samochodem. Jeśli dobrze, szybko, płynnie i (nie?)bezpiecznie, można z nim iść do łóżka. / Hanna Bakuła
|
|
 |
pierdolony nerwus. jebany frustrat kurwa .
|
|
 |
Jestem pełna obaw i pełna bólu . I smutku . I żalu . Żalu że nie potrafię nic zmienić . Nie potrafię się odnaleźć . Czuję tylko zakłopotanie . I najchętniej to schowałabym się w ciemnym kącie i nigdy już nie powróciła do tego świata . Ale przecież tego nie chcę . Nie umiem sobie poradzić , nigdy sobie z tym nie poradzę . Nigdy już nie będę osobą jaką powinnam być. Jaką , może kiedyś byłam przynajmniej w pewnym stopniu . Czasu nie zawrócę . Biegu zdarzeń nie zdołam zmienić . Charakteru nie ogarnę .
|
|
 |
przyjdź, możemy się poniszczyć, zapalić, porozmawiać o bólu. przyjdź, tak dawno nie miałam przyjaciela./deliberacja
|
|
 |
'sam nie wiem kim jestem w Twoich oczach.
może wcale mnie w nich nie ma i spokojnie śnisz po nocach."
|
|
 |
Nie da się tego wyleczyć, nie wyrzucę złości z siebie, nie spojrzę w swoje odbicie jak kiedyś, nie dotknę swoich ust dłonią, nie przetrę oczu, nie jestem już sobą, zmarnowałam to, zniszczyłam siebie, jestem zła i niewiarygodnie niepodobna do siebie sprzed dwóch lat, zimna, bezwzględna, naiwna i cholernie nieodpowiedzialna. Potrzebuję mocnych prochów, nie na śmierć, na zapomnienie, na cofnięcie, zresetowanie, potrzebuję spokoju. / nieracjonalnie
|
|
|
|