 |
|
zjebałam. po mistrzowsku jak zwykle... / md.
|
|
 |
|
Siedzę sobie jak zwykle na łóżku z pilotem w dłoni. Zmieniam piosenki, śpiewając kaleczę wszystkie możliwe słowa i dźwięki. Załamuję się i wracam do żywych jednocześnie. Mój świat jest dość popieprzony, nigdy nie dostaję tego co chcę, co byłoby dla mnie czymś ponad życie jeśli nie poświęcę czegoś z życia dotychczasowego. Coś za coś. Strać coś co kochasz dla tego co będziesz kochać jeszcze bardziej. Czy to na tym polega? Czy tylko mnie świat traktuje zgodnie z takim systemem?
|
|
 |
|
Jak podnosisz się z depresji? Jesteś w kawałkach. Zdaje się, że śmierć jest jedyną rzeczą, która może Cię uratować. Jak podniesiesz się z wiecznej depresji? Nie wiesz sam od czego zacząć: serce czy rozum? Dopóki nie wybierzesz, nie istniejesz. Jak podniesiesz się z tej pieprzonej depresji? Wybieraj, to zależy tylko od Ciebie.
|
|
 |
|
zamykając przed snem oczy, w tle myśli słyszę jego szept, tak delikatny i zarazem czuły jak kiedyś, gdy to codzienne wsłuchiwanie się w każdy dźwięk płynący z jego ust, było czymś najlepszym. czuję słodki zapach tamtych dni, kiedy najistotniejsza w życiu, była jedynie wspólna obecność, kilka banalnych gestów zastępujących każde z uczuć, przekształconych w słowa, cudowne 'dziękuję' na dobranoc, czy też maleńkie 'kocham Cię' na dzień dobry. choć teraz dla każdego z nas to wszystko jest tak nieważne, po dziś dzień dziękuję Mu za to, że był, dziękuję Mu za przeszłość. / endoftime.
|
|
 |
|
pierdol wszystko, po prostu mnie kochaj. / md.
|
|
 |
|
oczy. uczucia i emocje zamknięte w parze źrenic. / md.
|
|
 |
|
Chodź ze mną , pójdziemy na łąkę , weźmiemy browara i szlugi , zapuścimy PIH-a i będziemy siedzieć i gadac , to będzie romantyczna randka w naszym wykonaniu , świetnie , nie ?
|
|
 |
|
Ci ludzie, to nie osoby, których tak po prostu można tu zostawić. to nie są kolesie dla szpanu, czy zabawy. to nie ziomki dla przypału, czy szumu wokół siebie. to nie ekipa, którą można wystawić, czy sprzedać. i mimo, że zamiast ' co się stało? ' walą - co jest kurwa? zamiast przytulenia i cichego płaczu razem z Tobą , walą Cię w ramię z wielkim ' ogarnij kurwa! ' na ryju. nie witają się przemiłym ' cześć ', tylko wielkim ' joł ' na pół ulicy. wpieprzają się na czerwonym na pasach, nie pomagają babciom na przejściach, piją czystą na czas i są - zawsze. to mi wystarczy i za to ich kocham. [ yezoo ]
|
|
|
|